Mecze ekstraklasy przez najbliższe trzy lata pokażą Canal+ i Telekomunikacja Polska. TVN na rzecz TVP stracił magazyn ligowy i skróty.
Wczorajsze popołudnie nie przyniosło szczęścia Piotrowi Walterowi, prezesowi ITI, i Zygmuntowi Solorzowi, właścicielowi Polsatu. Konsorcjum dwóch stacji przegrało rywalizację o pokazywanie piłkarskiej ekstraklasy ze sprzymierzeniem Francuzów — Canal+ (C+) i Telekomunikacją Polską (TP). Ponadto TVN, sztandarowa stacja ITI, straciła skróty z meczów i magazyn ligowy. Wygrała je Telewizja Polska. Ona także w Programie 2 pokaże cztery wybrane mecze w sezonie. C+ i TP za trzy lata pokazywania I ligi zapłacą w sumie 360 mln zł (115 mln za pierwszy sezon, 120 za drugi i 125 mln zł za ostatni).
Dawali mniej
Czy ITI i Polsat dostały czerwoną kartkę za próbę zmonopolizowania walki o kontrakt? Wczoraj pisaliśmy w „PB”, że przed ostatecznymi negocjacjami konsorcjum — po złożeniu pierwszej oferty Ekstraklasie — zadzwoniło do C+ z pytaniem, czy do Cyfry+ nie włączyłby kanału Polska Ekstraklasa TV. Gdyby Canal+ się wtedy z ITI i Polsatem dogadał —na potrzeby negocjacji powstałby monopol. I z marzeń klubów o 150 mln zł nic by nie zostało.
— Oferta ITI i Polsatu była naprawdę dobra. Mam nadzieję, że powrócimy do stołu za trzy lata. Ale propozycja Canal+ i Telekomunikacji była korzystniejsza finansowo — kwituje Andrzej Placzyński, szef firmy Sportfive, doradzającej przy przetargu.
Kontrakt dziesięciolecia
Przekazanie praw do pokazywania meczów I ligi C+ i TP poprzedziła burzliwa dyskusja akcjonariuszy Ekstraklasy w siedzibie PKOl, czyli prezesów klubów pierwszoligowych i przedstawiciela Polskiego Związku Piłki Nożnej. Decyzja nie zapadła jednomyślnie, ale — jak zapewnia Andrzej Placzyński — nikt nie był przeciw.
— W końcu to jeden z największych kontraktów w Europie na pokazywanie ligi piłkarskiej w ostatnich 10 latach — mówi szef Sportfive.
Dzięki umowie kibice piłkarscy obejrzą wszystkie 240 meczów w sezonie na żywo.
— Trzy wybrane spotkania każdej kolejki pokaże Canal+. Pozostałe pięć wideostrada TP — mówi prezes Ekstraklasy Andrzej Rusko.
Piłkarska spółka liczy też, że C+ wdroży wkrótce obiecany system dystrybucji meczów w technologii pay-per-view.
Został internet
Jedyną decyzją, jakiej nie podjęli wczoraj prezesi, był wybór firmy mogącej pokazywać ekstraklasę przez internet. Na pewno stara się o to TP. Czy ktoś jeszcze i kiedy zapadnie decyzja?
— W tej chwili nie podamy konkretnej daty ani tego, kto się o internet stara — ucina Andrzej Rusko.
Kulisy mariażu A` la Francuz
Do współpracy przy ofercie na pokazywanie ligi między Canalem+ a Telekomunikacją Polską doszło nie tylko dlatego, że obie firmy mają francuskich udziałowców. Canal+ ma też w Telekomunikacji Polskiej konkretnego sojusznika.
Jest nim dyrektor Dominik Le-
sage, (wcześniej w Canal+).
Więcej francuskich smaczków?
Właścicielem 100 proc. udzia-
łów Sportfive — firmy, która do-
radzała Ekstraklasie przy wy-
borze oferenta — jest znany
francuski holding Lagardere.