"Solidarność" poparła protest listonoszy

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-12-05 19:36

Związek domaga się od dyrektora generalnego Poczty Polskiej jak najszybszego rozwiązania sporu z załogą.

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" poparła we wtorek protestujących pracowników Poczty Polskiej. Związek domaga się od dyrektora generalnego Poczty Polskiej jak najszybszego rozwiązania sporu z załogą. KK "S" wybrała też trzech nowych członków prezydium związku.

"Uznajemy, że pogarszająca się, a w niektórych przypadkach dramatyczna sytuacja pracowników Poczty Polskiej uzasadnia podjęte dotychczas kroki, zgodne z ustawowym prawem do sprzeciwu pracowników wobec ich wyzysku" - głosi stanowisko władz związku przyjęte we wtorek w Gdańsku.

KK "S" zaapelowała jednocześnie do ministra łączności o aktywne włączenie się w "niezwłoczne" zakończenie konfliktu w Poczcie Polskiej.

"W sposób szczególny sprzeciwiamy się wywieraniu presji na zwiększanie intensywności pracy kosztem łamania przepisów BHP, przepisów prawa pracy, w tym prawa do odpoczynku, utrzymywania wynagrodzeń większości pracowników na rażąco niskim poziomie przy wielomilionowym zysku przedsiębiorstwa" - czytamy w stanowisku KK "S".

W trakcie wtorkowych obrad Komisja Krajowa "S" uzupełniła też o trzy osoby skład prezydium związku. Są to: dotychczasowy członek tego gremium Krzysztof Zgoda, odpowiedzialny za rozwój związku i szkolenia; przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia "S" Maria Ochman oraz Jacek Rybicki. Ten ostatni objął funkcję sekretarza prezydium KK "S".

Cała trójka kandydowała na członków prezydium "Solidarności" już w połowie października. Wtedy jednak przegrała w głosowaniu. Lider "S" Janusz Śniadek postanowił jednak zgłosić ich ponownie. Argumentował, że bierze stuprocentową odpowiedzialność za swoje decyzje personalne.

Powtórne zaproponowanie Zgody, Ochman i Rybickiego do składu prezydium "S" wywołało jednak krytyczne uwagi niektórych członków KK "S" pod adresem Śniadka. "To, że ty bierzesz pełną odpowiedzialność, nas nie zwalnia z myślenia. Forsowanie na siłę tego pomysłu oznacza kopanie między nami głębszych rowów niż były" - ostrzegał Henryk Nakonieczny ze Śląsko-Dąbrowskiej "S".

W październiku część członków KK "S" wypomniała Rybickiemu związki z polityką. Kilka lat temu był on szefem Rady Politycznej Ruchu Społecznego AWS, jednej z głównych partii tworzących AWS, a także wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego AWS. Po przegranych przez AWS wyborach w 2001 r. Rybicki utworzył Pomorski Instytut Demokratyczny, mający swoją siedzibę w budynku Komisji Krajowej "S". (DI, PAP)