Solidarność się wyłopotała

opublikowano: 30-08-2020, 22:00

Po czterech dekadach od sierpniowych strajków powszechna zgoda panuje tylko co do ich następstw — w 1980 r. zaczął się upadek ustroju, odwleczony w 1981 r. stanem wojennym, ale w 1989 r. już nieodwracalny.

Dlatego UNESCO zaliczyło drewniane tablice z 21 postulatami, wiszące na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej, do katalogu „Pamięć świata”, obejmującego najważniejsze dokumenty ludzkości. Symbolem Solidarności na zawsze pozostanie podpis Lecha Wałęsy, złożony 31 sierpnia 1980 r. wielkim długopisem, gadżetem z pierwszej wizyty Jana Pawła II. Po czterech dekadach postulaty trącą myszką, chociaż niektóre zachowały aktualność. Ponadczasowy pozostaje ich roszczeniowy charakter, poza tym zarówno dla towarzyszy z PZPR, jak też liderów tworzącej się Solidarności sama myśl o prywatyzacji gospodarki była herezją. Właśnie doktryna o wyższości przedsiębiorstw państwowych przerzuca pomost między tamtą epoką a kursem obecnych władców Polski.

Miniaturka tablic to polska duma w Pałacu Europy, natomiast oryginały stały się przedmiotem solidarnościowej wojny.

Same tablice stały się natomiast symbolem społecznego pęknięcia. Stoczniowcy przekazali je w 1981 r. do Centralnego Muzeum Morskiego, które w stanie wojennym oryginały ukryło i przechowało, zaś w 2014 r. przekazało do Europejskiego Centrum Solidarności (ECS), wzniesionego przy bramie nr 2. Tzw. dobra zmiana nie jest w stanie zawłaszczyć ECS, dlatego rok temu utworzyła własny Instytut Dziedzictwa Solidarności i obecnie Piotr Duda, przewodniczący związku, chce najcenniejszą pamiątkę przechwycić. Notabene prawa własnościowe tablic nie zostały od czterech dekad doprecyzowane żadnymi dokumentami. Solidarnościowa wojna jest tym bardziej żenująca, że od 2016 r. mała kopia tablic znajduje się jako dar z Polski w Pałacu Europy w Strasburgu (siedziba Rady Europy). Eksponat odsłonił prezydent Andrzej Duda po roku kadencji, jeszcze wtedy narodowa duma z takiego właśnie symbolu była absolutnie jednocząca. Obchody 40. rocznicy wywieszenia tablic na bramie zasługują już tylko na komentarz zapisany w tytule.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane