„Solidarność” zaapelowała do premiera o ratowanie PKP Cargotabor

PAP
opublikowano: 2024-06-04 18:51

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w PKP Cargotabor zaapelowała do premiera Donalda Tuska o ratowanie spółki. W przesłanym PAP we wtorek piśmie związkowcy napisali, że pracę może stracić 2600 osób.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Działacze „Solidarności” ostrzegli, że PKP Cargo, którego spółką zależną jest PKP Cargotabor, nie wywiązuję się z umów, zalega z płatnościami za naprawy taboru i stoi na skraju upadłości.

„Z tego powodu nie mamy środków na wypłatę wynagrodzeń dla pracowników (…) Panie premierze prosimy, apelujemy i wołamy o pomoc, aby ratować nasz dorobek, abyśmy mogli się rozwijać, prężnie działać i pracować dla dobra naszego kraju” – napisali związkowcy.

PKP Cargo 1 czerwca 2024 r. wprowadziło tzw. nieświadczenie pracy, które ma przez rok dotyczyć maksymalnie 30 proc załogi. Objęci tym rozwiązaniem pracownicy zostaną w domach, a zamiast wynagrodzeń otrzymają 60-proc. świadczenie socjalne, obliczane jako „wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy, pomniejszone o kwotę składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, rentowe oraz zdrowotne w części finansowanej przez ubezpieczonego i podatek dochodowy”. To element planu naprawczego, którego celem jest odbudowa silnej pozycji spółki.

Przewodniczący „Solidarności” w PKP Cargotabor Andrzej Morel wyraził obawę, że spółka może zostać zlikwidowana z dnia na dzień, ponieważ jej pracowników nie obejmuje tzw. nieświadczenie pracy.

PKP Cargotabor zajmuje się naprawą, utrzymaniem i modernizacją taboru kolejowego. Posiada centralę w Warszawie oraz 16 sekcji naprawy taboru w Czerwieńsku, Dąbrowie Górniczej, Gdyni, Gorzowie Wielkopolskim, Jaworzynie Śląskiej, Karsznicach, Kluczborku, Krakowie, Łodzi, Olsztynie, Ostrowie Wielkopolskim, Szczecinie, Tarnowskich Górach, Toruniu, Tczewie i Zabrzegu.