Sonel czeka trudny rok

Magdalena graniszewska
05-11-2008, 00:00

Świdnicki producent przyrządów pomiarowych trzyma się dobrze na niepewnym rynku. Ale szykuje się na trudne czasy.

Świdnicki producent przyrządów pomiarowych trzyma się dobrze na niepewnym rynku. Ale szykuje się na trudne czasy.

Po trzech kwartałach Sonel ma już 21,5 mln zł sprzedaży, 7,18 mln zł zysku operacyjnego i 6,25 mln zł zysku netto. Dlatego ze spokojem podtrzymuje tegoroczne prognozy, zakładające 31 mln zł sprzedaży i 8 mln zł zysku netto.

— Nie zaryzykujemy jednak szacowania przyszłorocznych wyników. Warunki gospodarcze są zbyt niepewne — mówi Krzysztof Wieczorkowski, prezes Sonelu.

Spodziewa, się że jego branża ma przed sobą trudny rok. Ale jest spokojny.

— Mamy już za sobą najważniejsze inwestycje, przede wszystkim budowę nowego zakładu. Ponadto nie dość, że nie mamy kredytów, to jeszcze dysponujemy gotówką — podkreśla Krzysztof Wieczorkowski.

Korzystną sytuację finansową Sonel planuje wykorzystać do poszerzania sieci dystrybucji. Najchętniej poprzez akwizycje.

— Mamy nadzieję, że w związku z kryzysem przybędzie zagranicznych firm dystrybucyjnych szukających inwestora. Moglibyśmy to wykorzystać. Ale na razie to dość odległe plany — wyjaśnia Krzysztof Wieczorkowski.

Poza tym Sonel zamierza popracować nad zwiększeniem eksportu. Nie ma wyjścia, ponieważ z powodu kryzysu traci powoli ważne dla niego rynki wschodnie (Ukraina, Białoruś, Rosja). Są zbyt ryzykowne, ponieważ tamtejsi odbiorcy mają problemy z regulowaniem płatności.

— Położymy większy nacisk na rynki unijne. Będziemy dążyć do tego, by udział eksportu w sprzedaży wzrósł z 30 do 50 proc. — zapowiada Krzysztof Wieczorkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Sonel czeka trudny rok