Wycena rynkowa połączonych PKN i Rafinerii Gdańskiej wzrośnie, a Skarb Państwa zyska na tym co najmniej 300 mln USD (1,25 mld zł) — twierdzi Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen.
Zbigniew Wróbel nie ukrywa, że jest zadowolony, iż rząd nie wykluczył możliwości udziału płockiego giganta w przekształceniach własnościowych Rafinerii Gdańskiej, drugiego co do wielkości producenta paliw w Polsce.
— Związek ten przyniósłby wiele korzyści nie tylko obu rafineriom, ale również Skarbowi Państwa oraz polskiej gospodarce — mówi Zbigniew Wróbel w wywiadzie dla miesięcznika „Nasz rynek kapitałowy”.
Żeby nie być gołosłownym, prezes płockiej spółki wylicza pozytywne strony możliwej konsolidacji. Jego zdaniem, obie firmy — ponieważ są komplementarne pod względem procesów technologicznych — mogą sporo zaoszczędzić na inwestycjach. Będą mieć również mocniejszą pozycję przy zakupach ropy naftowej. Ponadto ma nastąpić koncentracja marek. Dla firmy z Płocka wiodącym brandem będzie Orlen, dla Gdańska — Lotos.
— Efekt synergii pojawia się też w zaopatrzeniu stacji benzynowych w paliwa, a wynika on z optymalizacji transportu i oszczędności wynikających z możliwego podziału rynku na północny i południowy — tłumaczy Zbigniew Wróbel.
Z konsolidacji miałby być zadowolony też Skarb Państwa.
— Po połączeniu PKN Orlen i RG nastąpi wzrost wartości PKN dla akcjonariuszy poprzez przewidywany wzrost kapitalizacji rynkowej. To oznacza dla Skarbu Państwa jako właściciela korzyści na poziomie 300 mln USD (1,25 mld zł) — wylicza prezes płockiej grupy.
Zdaniem prezesa, taka transakcja to także wzrost bezpieczeństwa energetycznego kraju. Miałoby się tak stać „poprzez dywersyfikację dostawców i silniejszą pozycję negocjacyjną” połączonych podmiotów.