Jak podkreślają eksperci, w pewnej mierze to zapewne skutek skandalu z fałszowaniem danych emisji spalin przez największy europejski koncern motoryzacyjny. Firma z Wolfsburga za ujemną dynamikę obwinia jednak przede wszystkim słabość rynków motoryzacyjnych w Rosji i Brazylii, na których dostawy samochodów niemieckiego koncernu spadły odpowiednio o 31,8 i 51,4 proc.

W ujęciu skumulowanym, obecnie nasza sprzedaż znajduje się o 4,5 proc. poniżej poziomu sprzed roku – ocenił Juergen Stackmann, szef sprzedaży marki VW. Dodał, że mając świadomość tego z czym się spółka obecnie zmaga, nie należy oczekiwać nadrobienia strat w następnych tygodniach.