Spadają prognozy napływów na rynki wschodzące

opublikowano: 10-05-2018, 16:02
aktualizacja: 10-05-2018, 16:11

Institute of International Finance (IIF) obniżył prognozę tegorocznych napływów zagranicznych kapitałów na rynki wschodzące, a głównym winowajcą są tamtejsze rynki obligacji.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Prognozę napływów kapitału portfelowego IIF ściął o 43 mld USD, czyli o ponad 3 proc., do 1,2 bln USD. Największy wpływ na to miały gorsze perspektywy napływów na tamtejsze rynki papierów dłużnych, w związku z pogorszeniem nastawienia globalnych inwestorów do obligacji krajów rozwijających się. Napływy kapitałów portfelowych do tej grupy aktywów zmniejszą się w tym roku o 19 proc., do 255 mld USD, co będzie oznaczało pierwszy spadek od trzech lat, przewiduje instytut.

„Silniejszy dolar oraz ponowne skupienie uwagi inwestorów na kwestii wzrostu stóp w USA zmieniły rynkowy paradygmat. Wahania nastrojów inwestorów stały się głębsze i bardziej gwałtowne, a niepewność co do przyszłego kształtowania się notowań dolara oraz stóp doprowadziła do wykształcenia się cykliczności w napływach kapitału na rynki wschodzące” – piszą w raporcie specjaliści IIF.

Rentowności, przy których notowany jest Bloomberg Barclays Emerging Markets Hard Currency Aggregate (indeks denominowanych w twardej walucie obligacji krajów rozwijających się) wzrosły od początku roku o 97 punktów bazowych. Ich skok był prawie dwukrotnie większy niż w przypadku dochodowości amerykańskich 10-latek, a skutek to tegoroczny najszybszy od 2004 r. wzrost premii w rentownościach (znalazła się już ona najwyżej od 16 miesięcy, co oznacza straty dla właścicieli obligacji). Tracą nie tylko papiery dłużne, ale i waluty z rynków wschodzących. Skupiający je indeks oddał całość wypracowanych od początku roku zysków. Wyższy koszt kapitału oraz droższy dolar skłaniają inwestorów do bardziej selektywnego podejścia do poszczególnych krajów, co na własnej skórze odczuły Turcja i Argentyna, których waluty straciły najwięcej pośród obaw o stabilność makroekonomiczną.

„Choć rosnąca różnica w dynamice wzrostu na rynkach wschodzących i dojrzałych powinna wspierać napływy na rynki pozostałych aktywów krajów emerging markets, to sytuacja może się pogorszyć. Przyczyniają się do tego takie czynniki ryzyka jak potencjalna konieczność refinansowania długów zewnętrznych w otoczeniu trwale mocniejszego dolara, cios dla eksportu, jakim byłaby wojna handlowa, oraz ryzyko związane z wyborami, zwłaszcza w Meksyku, Brazylii i Turcji” – dodają specjaliści IIF.

Instytut obniżył także prognozę napływów zagranicznych kapitałów na wschodzące rynki akcji, co jednak głównie miało związek z przełożeniem debiutu giełdowego Saudi Aramco. Nawet przy niższej prognozie napływy do aktywów z tej grupy powinny być w 2018 r. wyższe niż rok wcześniej, co pokazuje jej relatywną odporność na zawirowania. Podobnie, negatywnych sygnałów nie widać w prognozach przepływów kapitałów bankowych oraz prognozach inwestycji bezpośrednich. Te ostatnie powinny wynieść w tym roku 525 mld USD, co byłoby najlepszym wynikiem od 2015 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spadają prognozy napływów na rynki wschodzące