Przez ostatnich kilkanaście miesięcy sytuacja na rynku rozpieszczała dystrybutorów sprzętu komputerowego. Na dobrej koniunkturze skorzystali przede wszystkim najwięksi gracze, którzy bili kolejne rekordy wzrostów. Opublikowana wczoraj prognoza Komputronika na 2012 r. pokazuje, że to już przeszłość. Spółka zakłada zaledwie jednoprocentowy wzrost przychodów(do 1,14 mld zł) oraz spadek zysku netto o blisko połowę (do 7,3 mln zł). — Czeka nas bardzo trudny rok — podkreśla Wojciech Buczkowski, prezes Komputronika.
Według niego, to efekt spowolnienia gospodarczego. W ocenie spółki polska gospodarka urośnie w tym roku o 2 proc. Pogarszająca się sytuacja makro powoduje, że na rynku panuje coraz bardziej nerwowa atmosfera. Sprzedawcy, widząc trudną sytuację i ostrą konkurencję, decydują się na cięcie marż i wojnę cenową. Dodatkowo producenci sprzętu przestają dotować sprzedaż w Polsce, co jeszcze bardziej pogłębia spadek rentowności.
— Trudności spowodują, że słabsze podmioty przestaną funkcjonować. Rynek czeka fala konsolidacji, która nie będzie polegała na przejęciach, tylko na koncentracji sprzedaży u największych graczy — mówi Wojciech Buczkowski.
Jako przykład takich problemów wskazuje m.in. opisywane przez nas na początku roku kłopoty szczecińskiego Vobisu, który praktycznie zwinął całą tradycyjną sieć sprzedaży (zostało mu około 30 sklepów). To nie koniec. W maju upadłość ogłosiła inna firma z branży — Inwazja PC. Natomiast pod koniec lipca inny rynkowy średniak — PrimaKomp — zamknął sklepy i szuka ratunku w internecie.
— Te firmy stawiały na sprzedaż salonową, która jest rentowna tylko w przypadku wysokich marż. Tymczasem dzięki rosnącej sprzedaży w internecie rynkowe marże spadają i taka działalność przestaje być rentowna — mówi Michał Pawlik, członek zarządu sklepu internetowego ze sprzętem IT Morele.net.
W jego ocenie, z problemami nie będą borykać się firmy, które działają tylko w sieci.
— Marże, na których operujemy, są tak niskie, że nie mogą już spaść — podkreśla Michał Pawlik. Do tego należy doliczyć rozwój sprzedaży w innych miejscach niż wyspecjalizowane salony.
— Coraz więcej sprzętu, na przykład tabletów, sprzedaje się za pośrednictwem operatorów komórkowych. Korzystają na tym tylko najwięksi dystrybutorzy IT — wskazuje Zbigniew Porczyk, analityk BZ WBK.
Jego zdaniem trudna sytuacja makroekonomiczna spowoduje, że rynek detaliczny się oczyści. Wypadną z niego najsłabsi gracze, którzy utrzymują się na nim tylko dzięki bardzo niskim cenom.
Komputronik liczy, że spadek marż uda się częściowo zrekompensować obniżeniem kosztów działalności oraz wzrostem przychodów. Spółka chcezamknąć kilka nierentownych sklepów własnych, a od lipca testuje zastąpienie franczyzy modelem ajencyjnym. Pierwsze efekty są pozytywne: sprzedaż w salonach objętych pilotażem wzrosła o 20-40 proc.
— Nie wykluczam, że w przyszłości możemy wycofać się z centrów handlowych i postawić na samodzielne salony — mówi Wojciech Buczkowski.