Jim Yong Kim, szef Banku Światowego (BŚ), szacuje go na 15 do 20 proc. w relacji do spodziewanych 2,6 proc. Po czterech latach stabilizacji na poziomie około 105 USD za baryłkę cena ropy gwałtownie zaczęła spadać od czerwca 2014 r. i obecnie wynosi poniżej 50 USD.
Zdaniem szefa BŚ, historyczne szacunki sugerują, że 30-procentowy spadek cen ropy, a taką skalę przeceny zakładają prognozy na 2015 r., może przyczynić się do wzrostu światowej gospodarki o około 0,5 proc.
BŚ zakłada, że w 2014 r. gospodarka zwiększyła się o 2,6 proc. W tym roku dynamika wzrostu ma przyspieszyć do 3,0, zaś w 2016 r. do 3,3 proc.