Na giełdzie w Tokio indeks Nikkei 225 stracił ponad 1,3 proc., Topix obniżył wartość o 0,8 proc. W Seulu wskaźnik Hang Seng stracił na wartości równo 1 proc. W dół poszły indeksy na wszystkich giełdach regionu od Hong Kongu poprzez Filipiny, Tajlandię na Australii kończąc.
Nastroje graczy pogorszyła fatalna w skutkach czwartkowa sesja w Stanach Zjednoczonych, gdzie indeksy zanotowały spadki najmocniejsze od dwóch miesięcy. S&P 500 zanurkował o 1,4 proc., Dow Jones stracił 1,1 proc., a technologiczny Nasdaq zniżkował aż o 1,65 proc. Sprawiła to seria gorszych od oczekiwań danych makro, nie pomogła też rosnąca cena ropy naftowej.
Jakby tego było mało, w dół poszły dziś ceny metali dodatkowo psując humory posiadaczom akcji. Indeks sześciu metali spadł wczoraj w Londynie o 1,7 proc., a miedź potaniała o 2 proc. na skutek obaw o malejący popyt ze strony Chin. Akcje największej firmy wydobywczej świata BHP Billiton straciły dziś na wartości 3,1 proc., co jest najwyższym spadkiem od 14 marca.
Ucierpieli też posiadacze akcji największych azjatyckich eksporterów w wyniku obaw, że spowolnienie gospodarcze USA odciśnie swe piętno na wynikach spółek takich jak Canon czy Samsung. Największy na świecie producent aparatów fotograficznych i kamer potaniał o 2 proc., natomiast koreański wytwórca telewizorów i sprzętu Hi-Fi stracił na wartości 1 proc. ASZ