W czwartek na amerykańskich rynkach akcji przewagę miała podaż. Nie pomogły dobre wiadomości z rynku pracy, znaczny spadek liczby tzw. nowych bezrobotnych w ubiegłym tygodniu. Nie zrobiło wrażenia także obniżenie prognozy liczby miejsc pracy utraconych przez gospodarkę w lipcu przez Goldman Sachs i Deutsche Bank. Rynek zignorował także kolejną „byczą” prognozę, tym razem przedstawioną przez Abby Joseph Cohen z Goldman Sachs, według której S&P500 sięgnie nawet 1100 pkt. na koniec roku. Rynek czeka na piątkowe dane z rynku pracy. Możliwe, że to ich publikacja uruchomi oczekiwaną od początku tygodnia korektę.
Inwestorzy najchętniej pozbywali się akcji spółek technologicznych, czemu sprzyjała zapowiedź spadku kwartalnej sprzedaży przedstawiona przez Cisco Systems Kurs producenta sprzętu sieciowego lekko rósł jednak pod koniec sesji, czego nie da się powiedzieć o innych blue chipach, m.in. Hewlett-Packard i Juniper Networks. Taniały także spółki ochrony zdrowia, co wynikało z obniżenia rekomendacji branży przez Morgan Stanley. Spadły kursy m.in. Cigny i Amgen.