Spadki na Wall Street, ale umiarkowane

opublikowano: 27-06-2016, 22:08

Nie było miłej niespodzianki. Podczas poniedziałkowych notowań amerykańskie giełdy kontynuowały przecenę wywołaną opowiedzeniem się większości (choć nieznacznej) Brytyjczyków za wyjściem z Unii Europejskiej. Na szczęście, w porównaniu z piątkiem, korekta z otwierającej nowy tydzień sesji na Wall Street miała już zdecydowanie spokojniejszy i wyważony charakter.

Indeksy co prawda spadały przez cały dzień, ale bez oznak paniki, czy wielkiego parcia na pozbywanie się akcji za wszelką cenę. Nastroje powoli się tonują i trudno mówić o jakiejś nerwowej wyprzedaży.

Na finiszu DJ IA tracił 1,50 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 1,80 proc. zaś Nasdaq Composite spadał o 2,41 proc. 

Podobnie jak miało to miejsce w piątek, spadki znów napędzane były przede wszystkim przez spółki finansowe, w tym banki. Dostawało się także koncernom surowcowo-paliwowo-energetycznym, które cierpiały m.in. z powodu ponownej przeceny ropy.

W kalendarzu makro, w poniedziałek znalazł się tylko odczyt dotyczący wskaźnika PMI dla sektora usług. W wyliczeniu na czerwiec nie uległ on zmianie pozostając na poziomie 51,3 pkt. choć mediana prognoz ekonomistów zakładała wynik rzędu 52 pkt.

W prestiżowej średniej Dow Jones IA, grupującej największe amerykańskie blue chipy motorem spadków były przeceniane chwilami o ponad 4 proc. walory American Express oraz Dupont. 

Silne zniżki stały się też udziałem przedstawicieli branży bankowej z Bank of America, JP Morgan Chase i Goldman Sachs na czele. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy