S&P 500 spadał ok. półtorej godziny po otwarciu poniedziałkowej sesji o 0,7 proc., z kolei Dow Jones Industrial Average o 1 proc. Technologiczny Nasdaq Composite tracił 0,9 proc.
Na S&P 500 na minusie były niemal wszystkie kluczowe segmenty oprócz opieki zdrowotnej (0,4 proc.). Najbardziej traciły materiały (-2,6 proc.), dobra dyskrecjonalne (-2,4 proc.) oraz nieruchomości (-1,9 proc.).
Rentowność obligacji skarbowych wzrosła. W przypadku benchmarkowych 10-latek do 4,16 proc.
Jerome Powell w programie “60 minutes” oświadczył, że bank centralny będzie ostrożny przy podejmowaniu decyzji o tym, kiedy obniżyć stopy procentowe. Wyjaśnił, że “niebezpieczeństwo w wykonaniu zbyt szybkiego ruchu wynika z tego, że nie została jeszcze skończona praca” w zakresie tłumienia inflacji.
To z kolei sprawiło, że inwestorzy zaczęli wycofywać swoje zakłady na obniżki kosztów pożyczek nie tylko w marcu, ale i w maju, jak wynika z danych CME FedWatch.
Jednocześnie akcje McDonald’s potaniały o prawie 4 proc., po tym, jak wyniki kwartalne rozczarowały inwestorów. Sprzedaż w restauracjach spadła poniżej szacunków Wall Street, do czego przyczyniła się wojna na Bliskim Wschodzie.
W poniedziałek spadki odnotowała również Meta, o 2,7 proc. W piątek jej akcje podrożały aż o 20 proc. po tym, jak gigant technologiczny opublikował swoje wyniki kwartalne.

