Spadkowa seria została przerwana

Artur Szymański
opublikowano: 13-09-2006, 00:00

Wtorkowa sesja przerwała serię czterech spadkowych dni z kolei, choć do półmetka notowań zanosiło się na piątą. Po południu jednak klimat inwestycyjny poprawił się, na co największy wpływ miały giełdy Zachodu. WIG20 podążył ich śladem i na zamknięciu zanotował 1,6-procentowy wzrost wartości.

Pierwsza część sesji była beznadziejna. Zarówno sprzedający, jak i kupujący nie kwapili się do zawierania transakcji. Wyjątkiem rynek KGHM, gdzie inwestorzy wykazywali aktywność. Przeważali sprzedający, więc przy marazmie na rynku WIG20 też tracił na wartości. Po południu okazało się, że niechęć do sprzedaży akcji pozostałych blue chipów pomogła rynkowi. Podaż miała szansę na pogłębienie poniedziałkowego dołka WIG20 do 2930 pkt, ale jej nie wykorzystali. Po dwugodzinnej konsolidacji większość inwestorów opowiedziała się za odrabianiem strat. W drugiej połowie sesji handel akcjami wyraźnie ożył. O ile do południa wartość handlu nie przekroczyła nawet 200 mln zł, o tyle ostatecznie obroty podsumowano na blisko 800 mln zł. Na całym rynku handel przekroczył wartość 1 mld zł.

Pomogły czołowe giełdy Zachodu. Początek notowań na Wall Street stał pod znakiem zwyżki cen akcji. Na amerykańskich inwestorach nie zrobił wrażenia wyższy od oczekiwanego deficyt handlowy. Spodziewano się wzrostu do 65,5 mld USD w lipcu z 64,8 mld po czerwcu, tymczasem wyniósł on aż 68,0 mld USD, co jest nowym rekordem. Inwestorzy bardziej się jednak skupili na pomyślnych wiadomościach z kilku czołowych spółek, m.in. Goldman Sachs czy McDonald’s.

Dominacja kupujących akcje na Wall Street zachęciła do zakupów inwestorów na rynkach zachodniej Europy, na których zwyżka nabrała po południu tempa. Dobre informacje dla inwestorów na GPW napłynęły też z rynku walutowego. Złoty umocnił się mimo dużo większego od oczekiwanego deficytu na rachunku obrotów bieżących. Może być on wynikiem suszy.

WIG20 na zamknięciu notowań osiągnął wartość 3014,62 pkt. Pomogło w tym odwrócenie porannej, złej tendencji na akcjach KGHM. Kurs spółki zakończył dzień wzrostem o 0,4 proc. Popyt pojawił się także na akcjach czołowych banków. Pekao zdrożało o 3,6 proc., do 205,1 zł, a Bank BPH zwyżkował do 819,5 zł, czyli o 4,6 proc. Nie ma co jednak popadać ze skrajności w skrajność i zmieniać prognoz z pesymistycznych na optymistyczne. Lepiej poczekać do piątku, czyli wygaśnięcia wrześniowej serii kontraktów terminowych na WIG20. Na razie prognozy dłuższe niż kilkugodzinne nie mają sensu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu