Specjalista chce dogonić dyrektora

DCZ
11-10-2010, 08:42

W płacach wszystko zdaje się wracać na stare tory, bo coraz więcej firm deklaruje podwyżki. Jednak nie są takie jak to kiedyś bywało.

Przeciętnie w 2010 r. firmy zwiększyły budżety wynagrodzeń o 4,4 proc., czyli był to wzrost porównywalny do ubiegłorocznego (4,5 proc.). Mimo że podwyżki są znacznie mniejsze niż jeszcze dwa lata temu, kiedy kształtowały się na poziomie 7 proc., to cały czas są wyższe niż inflacja — wynika z raportu "Total Compensation Measurement™" firmy Hewitt Associates.

Również z raportu "Przegląd łącznych wynagrodzeń" — TRS Polska firmy Mercer Polska wynika, że coraz więcej pracodawców rewiduje budżety wynagrodzeń, odblokowując wstrzymane w ostatnim roku podwyżki. W porównaniu z 2009 r. znacznie zmniejszył się odsetek przedsiębiorstw, które nie przyznały żadnych podwyżek.

W porównaniu z 2009 r. znacznie zmniejszył się odsetek przedsiębiorstw, które nie przyznały żadnych podwyżek.
Zobacz więcej

W porównaniu z 2009 r. znacznie zmniejszył się odsetek przedsiębiorstw, które nie przyznały żadnych podwyżek.

Mniejsze dysproporcje

W 2010 r. wszystko zatem zdaje się wracać na stare tory — przynajmniej jeśli chodzi o wynagrodzenia. Ale czy rzeczywiście? Raport Hewitt Associates pokazuje, że mimo rosnących budżetów znacząco zmniejszyły się stawki podwyżek oferowane osobom zajmującym wyższe stanowiska menedżerskie. Dzięki temu zmniejszyła się zaś dysproporcja między wynagrodzeniami menedżerów i specjalistów. Dyrektorzy operacyjni (np. finansowy, sprzedaży) zarabiają dziś przeciętnie prawie sześć razy więcej niż specjaliści z tego samego działu, ale trzy lata temu wskaźnik ten wynosił aż 6,5 raza.

Polsce jest pod tym względem bliżej do Turcji i Słowacji, gdzie całkowite wynagrodzenia dyrektorów są pięciokrotnie wyższe niż specjalistów, niż do krajów Europy Zachodniej, gdzie specjalista zarabia przeciętnie tylko trzy razy mniej niż dyrektor operacyjny (w sąsiednich Niemczech ten wskaźnik jest jeszcze niższy).

— Po okresie gorszej koniunktury gospodarczej pracodawcy ostrożniej planują wydatki i chcą działać jak najbardziej efektywnie również w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Liczą, że znajdą na rynku dobrych kandydatów do pracy, ale za zdecydowanie mniejszą cenę niż jeszcze dwa lata temu. I choć oferują mniej niż wcześniej, nadal mogą liczyć na zainteresowanie swoją ofertą, ponieważ wciąż jest dość atrakcyjna — mówi Barbara Jastrzębska z Hewitt Associates.

Stolica nie zawsze najlep

Bezsprzecznym liderem, jeśli chodzi o wysokość wynagrodzeń w Polsce, jest Mazowsze na czele z Warszawą. W stolicy tradycyjnie płace na wszystkich szczeblach są wyższe niż średnie ogólnopolskie. Drugim regionem, który pozytywnie wyróżnia się na mapie płac jest Wielkopolska.

W badaniu Mercer Polska ciekawie wygląda podział na regiony pod względem wynagrodzeń na stanowiskach kierowniczych. Liderem także jest Warszawa, ale gdy przyjrzeć się dokładniej poszczególnym stanowiskom, to widać, że np. kierownicy produkcji i logistyki więcej niż w Warszawie zarobią w firmach, które mają siedziby na Mazowszu.

Natomiast na przykład kierownik finansowy znacznie więcej dostaje na południu niż na północy kraju. Ale z kolei Wielkopolska, która w wielu branżach konkuruje płacowo z Mazowszem, w logistyce wyraźnie odstaje. Kierownik ds. logistyki zarabia tam przeciętnie zaledwie połowę tego, co jego kolega na Mazowszu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Specjalista chce dogonić dyrektora