Spedytorzy korzystają z własnych aplikacji...

Kamil Kosiński
opublikowano: 2000-10-06 00:00

Spedytorzy korzystają z własnych aplikacji...

Systemy klasy ERP nie spełniają oczekiwań firm spedycyjno-logistycznych

NIEBANALNE ZADANIE: Projekt systemu do obsługi działalności operacyjnej opracowaliśmy sami, ale wykonanie zamierzamy zlecić. Nie jest to banalna sprawa i nasz dział informatyki nie udźwignąłby takiego projektu — mówi Arkadiusz Glinka, szef działu IT w Euroad. fot. MP

Firmy spedycyjne i logistyczne wykorzystują do obsługi działalności operacyjnej aplikacje napisane specjalnie na ich zamówienie. Gotowe systemy są bowiem za drogie, a moduły wchodzące w skład systemów wspomagających zarządzanie klasy ERP oferują zbyt ubogą funkcjonalność.

Na rynku istnieje kilkanaście gotowych produktów softwareŐowych stworzonych specjalnie dla firmspedycyjnych i logistycznych. Polskie firmy spedycyjne i logistyczne stronią jednak od takich rozwiązań. Poza zarządzaniem magazynami, działalność operacyjną wspierają najczęściej oprogramowaniem pisanym na zamówienie. Przedstawiciele czołowych firm branży motywują to tym, że gdy 5-7 lat temu wybierali oprogramowanie, aplikacji odpowiadających ich potrzebom nie było na rynku. W rozwój zakupionych rozwiązań zainwestowali zaś tyle, że ich wymiana jest nieopłacalna.

— Program, którego używamy, powstał przed 1996 r., wtedy na rynku nie było jeszcze gotowych produktów dla naszej branży, a kiedy się pojawiły, nie było sensu wymieniać systemu, bo ten, który jest, się sprawdza — podkreśla Piotr Wilczyński, administrator sieci komputerowej Spedpolu.

Większość przedstawicieli branży przyznaje, że software nie spełnia wszystkich oczekiwań, ale na inny software polskich firm nie stać.

Niewiele ERP

Dla branży spedycyjno-logistycznej charakterystyczna jest wstrzemięźliwość wobec zintegrowanych systemów ERP. Czasami dochodzi do tak paradoksalnych sytuacji, jak w spółce Pol-Miedź Trans, należącej do KGHM Polska Miedź. Mimo iż koncern wybrał system SAP R/3 i wymusił na spółce zależnej wprowadzenie do dokumentów indeksów z tego systemu, wymiana danych odbywa się w formie tradycyjnej.

— Zaopatrujemy w paliwa maszyny KGHM pracujące pod ziemią. Kombinat wymusił więc wprowadzenie do dokumentów oznaczeń zgodnych z R/3. Wymiana korespondencji odbywa się jednak w formie tradycyjnej, bez jakiegokolwiek EDI — informuje Piotr Jurenc z Pol-Miedź Trans.

Nawet te firmy, które mają wdrożone systemy ERP, nie są w pełni zadowolone z ich funkcjonalności.

— Mamy zaawansowane wdrożenie systemu SAP R/3. Do obsługi działalności transportowo-spedycyjnej wykorzystujemy jednak oprogramowanie stworzone kilka lat temu na zamówienie. W przyszłości planujemy je wymienić, ale nie ograniczymy się tylko do funkcjonalności systemu R/3 — dodaje Zbigniew Biel z Servisco.

Liczy się cena

Trudno oszacować koszt softwareŐu, który może być bardzo różny. Cena zależy przede wszystkim od funkcjonalności oprogramowania, a także np. liczby użytkowników.

— Do planowania podróży używamy modułu transportowego z systemu Baan. System ten nie spełnia jednak wszystkich naszych oczekiwań w zakresie obsługi działalności spedycyjnej i ogłosiliśmy konkurs na budowę specjalnej aplikacji wedle własnego projektu. Takie rozwiązanie nie jest przy tym związane z błędnym wyborem systemu ERP. Według moich informacji, funkcjonalności, jakiej oczekujemy od aplikacji spedycyjnej, nie ma żaden system ERP. Takie oprogramowanie oferuje na amerykańskim rynku firma 2i Technologies, ale jest to bardzo drogie rozwiązanie i nie stać nas na nie — tłumaczy Arkadiusz Glinka, szef działu IT w firmie Euroad.

BANKI I UBEZPIECZYCIELE: Z badań IDC, prowadzonych w 1999 r., wynika, że sprzedaż modułów logistycznych rośnie. Coraz częściej używają ich jednak banki i ubzpieczyciele w gospodarce materiałowej.