SPEDYTORZY WALCZĄ O PACZKI

Izabela Kudelska
15-10-1999, 00:00

SPEDYTORZY WALCZĄ O PACZKI

Sprawdzian „PB”

Postanowiliśmy sprawdzić, co spedytorzy, którzy działają w Polsce, zaproponują firmie mającej pilnie do przesłania dwie ciężkie paczki do Paryża i Frankfurtu. Z ich deklaracji wynika, że nasza przesyłka dotarłaby na miejsce samolotem w ciągu dwóch dni, samochodem mogłoby to trwać nawet tydzień.

Sytuacja była dramatyczna: musieliśmy w jak najkrótszym czasie wysłać do Frankfurtu i Paryża dwie 50-kilogramowe paczki. Gdybyśmy na czas nie dostali analiz przydatności kleju do glazury i zaprawy tynkowej, które klient przygotował z naszych składników, moglibyśmy stracić bardzo atrakcyjny kontrakt. Poprosiliśmy o pomoc spedytorów. Intersowało nas tylko jedno: jak najszybciej (i oczywiście za jakie pieniądze) możemy przesłać nasze paczki.

Samolot lub samochód

Oferowano nam dwie możliwości: transport samochodem lub samolotem. Większość firm proponowała drogę lotniczą. Niewielu spedytorów podjęło się przewieźć w krótkim czasie nasze paczki samochodem, powodem były ich niewielkie rozmiary. Wszyscy zapewnili, że przesyłki wysłane samolotem dotrą najpóźniej na drugi dzień od momentu dostarczenia ich do spedytora. Natomiast w przypadku transportu drogowego oferty były różne. Tirsped deklarował, że adresaci w obydwu krajach otrzymają przesyłkę w ciągu 3-4 dni. Raben zaproponował doręczenie paczki do Niemiec w ciągu 4-5 dni, a do Francji w 6-7 dni. Samochód z przesyłkami zagranicznymi wyjeżdża z tej firmy codziennie. PROMEXIM i Schenker BTL wysyłają samochód z ładunkiem drobnicowym raz w tygodniu, przy tym ta pierwsza firma tylko do Francji.

Widełki cenowe

Ceny dostarczenia przesyłek kształtują się na podobnym poziomie. W większości przypadków zamykają się w przedziale od 750 do 850 złotych. Raben zadeklarował, że dostarczy paczki do Frankfurtu za 508 zł, przewóz do Paryża kosztowałby około 600 zł (obie kwoty netto). Kźhne & Nagel za fracht z Warszawy do Paryża zażądał 920 zł, a z Warszawy do Frankfurtu 844 zł. Nadanie paczek nie byłoby kłopotliwe. Każda z firm odebrałaby od nas paczki za dodatkową opłatą wysokości 32 zł (usługa ta w Kźhne & Nagel kosztowałaby 156 zł).

Nie dla kurierów

Na wszelki wypadek postanowiliśmy sprawdzić, co zaoferują firmy kurierskie. Okazało się jednak, że przy tym ciężarze paczek, ich usługi byłyby bardzo drogie. Stolica za ekspresowe dostarczenie naszej przesyłki do Niemiec zażądała 1745 zł, a do Francji 2210 zł. Zajęłoby to od 3 do 4 dni, ale byłaby to dostawa „od drzwi do drzwi”. Zwykły przewóz trwałby 5-6 dni i byłby o 100-200 zł tańszy. DHL natomiast zadeklarował, że zrealizuje usługę w ciągu 1-2 dni, za 2,5 tys. zł w przypadku Niemiec oraz 3,2 tys. Francji. W cenę byłyby wliczone operacje administracyjno-celne, pomoc przy opakowaniu oraz możliwość sprawdzenia losów przesyłki (czyli kto i kiedy ją odebrał). W jednym natomiast oferta spedytorów i kurierów była identyczna: nie mieliśmy zastrzeżeń do poziomu obsługi. Traktowano nas uprzejmie i z dużą wyrozumiałością mimo tego, że nie na co dzień borykamy się z wysyłką kleju i zapraw tynkowych, a już na pewno nie w takich ilościach.

Izabela Kudelska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Kudelska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / SPEDYTORZY WALCZĄ O PACZKI