Trwa dobra passa walorów Impex- metalu. Podczas czwartkowych notowań kurs akcji warszawskiej spółki mocno zwyżkował, osiągając na koniec sesji poziom 10,65 zł. To o 4,9 proc. więcej niż dzień wcześniej. W sumie, tylko w maju, cena akcji emitenta wzrosła już o ponad 16 proc.
Za tak silną aprecjacją kursu przemawia kilka czynników. Jednym z najważniejszych jest prognoza wyników na koniec 2003 r., jaką opublikowała wczoraj spółka zależna — Aluminium Konin-Impexmetal (dawniej Huta Aluminium Konin). Jej zarząd oczekuje w tym roku wzrostu przychodów ze sprzedaży o 11 proc. oraz wypracowania około 20 mln zł zysku netto. Jeśli faktycznie spółka zrealizowałaby zakładaną wartość wyniku netto, oznaczałoby to aż 5-krotny wzrost zyskowności netto w stosunku do roku 2002.
Wyniki pierwszego kwartału 2003 r. huty są bardzo obiecujące. Pierwsze trzy miesiące zamknięte zostały zyskiem netto wysokości 571 tys. zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2002 r. huta poniosła stratę rzędu 4 mln zł. Przyczyn poprawy wyników upatrywać należy w zmianach inwestycyjnych, jakie wprowadzano w firmie od 1995 r. W ciągu ostatnich siedmiu lat produkcja wyrobów walcowanych wzrosła z blisko 38 tys. do 64 tys. ton. Prawie dwukrotnie zwiększyła się także wydajność na jednego pracownika.
Rezultaty jednego z głównych podmiotów w grupie Impexmetalu będą miały znaczący wpływ na wyniki skonsolidowane grupy kapitałowej. Inwestorzy spodziewają się, że będą one lepsze niż te wykazane po I kwartale 2002 r. Wówczas grupa poniosła wysoką stratę — 13,78 mln zł. W ponad jednej trzeciej było to „zasługą” właśnie konińskiej huty aluminium. Obecnie nie będzie ona już ciężarem obarczającym wynik skonsolidowany.
Aluminium Konin jest jedynym w kraju producentem aluminium pierwotnego. Rocznie wytwarza go ponad 52 tys. ton. Coraz lepsze wyniki przedsiębiorstwa sprawiają, że stało się ono atrakcyjnym celem przejęcia. Na początku tygodnia Jan Kryjak, prezes Grupy Kęty, zapowiedział, że jeszcze w tym roku kierowana przez niego firma kupi jedno lub dwa przedsiębiorstwa z branży. W spekulacjach padła właśnie nazwa huty z Konina. Na ewentualne przejęcia Kęty mogą przeznaczyć od 100 do 300 mln zł. Jeśli Kęty są faktycznie zainteresowane zakupem huty, to wkrótce do kieszeni Impexmetalu może popłynąć szeroki strumień gotówki, która może też zasilić kieszenie akcjonariuszy. Wczorajszy wzrost akcji Impexmetalu był klasyczną realizacją pierwszej części giełdowej maksymy „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”.