Spekulanci (w rekordowym tempie) uciekają z rynku ropy

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-06-01 11:29

Surowce dotknęła w dzisiejszym handlu silna przecena, będąca wynikiem nasilenia awersji do ryzyka. Commodities znajdują się w niełasce inwestorów od początku maja, od tego czasu zbudowany na portfelu 24 surowców indeks GSCI Total Return spadł o13 proc.

Sesja azjatycka przyniosła słabe dane z chińskiego sektora wytwórczego, co stało się przyczyną wyprzedaży akcji na głównych giełdach światowych. O ponad 3 proc. w porównaniu z wczorajszym zamknięciem taniała miedź w dostawach trzymiesięcznych kwotowana w Nowym Jorku. Głównym odbiorcą metalu są właśnie Chiny.

Jeszcze więcej, bo 3,5 proc. tracą posiadacze długich pozycji w ropie naftowej. Za lipcowe kontrakty na ropę Brent notowane na nowojorskiej giełdzie NYMEX płacono przed 11 czasu polskiego 72,40 USD.

Tymczasem według prognoz Goldman Sachs surowce powinny zyskiwać na wartości w perspektywie bieżącego roku. W grudniu za funt miedzi inwestorzy zapłacą 3,519 USD, o 17 proc. więcej niż obecnie – przewiduje broker. Ropa powinna zdrożeć do 93 USD za baryłkę, co daje 28 – proc. zarobek.

Perspektywy wzrostu gospodarczego są nadal pozytywne, a to będzie napędzać popyt na surowce – twierdzi Jeffrey Curie, szef działu zajmującego się surowcami w Goldman Sachs. Efekt cięć budżetowych na południu Europy zrekompensuje poluzowanie polityki fiskalnej w Niemczech, a łącznym skutkiem będzie zwiększenie PKB strefy euro o 0,2 proc.

Na razie na rynku dominuje jednak podaż. W pierwszej połowie maja inwestorzy zmniejszyli łącznie długie pozycje netto o 121 mln baryłek, najwięcej od kiedy oszacowania prowadzi Goldman Sachs.

MWIE, Bloomberg