Spekulanci zmienili zdanie o dolarze

Konrad Ryczko
opublikowano: 2014-04-23 00:00

Nowy tydzień na rynkach rozpoczął się od umocnienia amerykańskiej waluty i testu dwutygodniowego maksimum na koszyku dolarowym.

Ograniczona aktywność uczestników rynku sugeruje jednak, że na bardziej wiarygodne ruchy przyjdzie nam poczekać do dzisiejszej publikacji wstępnego indeksu PMI dla Chin i zaplanowanego na czwartek wystąpienia Mario Draghiego, prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Wydarzenia te powinny stanowić wystarczający pretekst, aby obroty wzrosły.

Wśród ciekawszych wydarzeń warto bliżej przyjrzeć się ostatnim danym przygotowanym przez CTFC (amerykańska komisja, monitorująca rynek instrumentów pochodnych), które pokazały, że kapitał spekulacyjny po raz pierwszy od sześciu miesięcy zakłada spadek wyceny dolara. Jest to o tyle zastanawiające,że pozycje te zajęte zostały w momencie, gdy na rynku spekulowało się o działaniach EBC w celu obniżenia wyceny euro. Wskazuje to, że rynek nie do końca „kupuje” gołębią retorykę Mario Draghiego, zakładając — podobnie jak część obserwatorów — że prawdopodobieństwo luzowania ze strony EBC wynosi zaledwie 30 proc. Niemniej przy spadkowym układzie technicznym na rynku EUR/USD zakładanie spadku wyceny amerykańskiej waluty wydaje się co najmniej ryzykownym posunięciem.

W przypadku krajowej waluty obserwujemy utrzymanie nastrojów sprzed świąt — rynek konsoliduje się, z jednej strony wspierany perspektywami makro dla Polski, z drugiej strony napływ kapitału zagranicznego ograniczany jest przez wydarzenia na Ukrainie.