Śpiąca piękność ze Wschodu

opublikowano: 27-05-2022, 14:19
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

O przemysłowym potencjale Ukrainy oraz o jego wpływie na przemysłową przyszłość polskiego rynku motoryzacyjnego opowiada Paweł Gos, prezes Exact Systemu.

Marek Wiśniewski

Puls Biznesu”: Wojna w Ukrainie trwa, ale wraz z jej zakończeniem i bardzo prawdopodobnym przystąpieniem tego kraju do Unii Europejskiej znacznie zmieni się postrzeganie Ukrainy przez zachodnich inwestorów. Jak pan ocenia potencjał tego kraju, jeśli chodzi o produkcję aut i podzespołów?

Paweł Gos: Na wielu konferencjach, na których byłem, zwykło się mówić, że to Białoruś jest takim klasycznym sleeping beauty, czyli krajem, który jeśli byłby demokratyczny, byłby też bardzo interesującym miejscem do lokowania nowych inwestycji. Takie samo podejście będzie dotyczyło Ukrainy, szczególnie wtedy, kiedy stanie się członkiem Unii Europejskiej, automatycznie stając się bezpiecznym miejscem dla nowych inwestorów. Oczywiście konflikt zbrojny, który obecnie trwa, musi się zakończyć. Potrzebny będzie też potężny wysiłek włożony w odbudowę tego kraju.

Ukraina będzie atrakcyjna bardziej dla producentów samochodów czy podzespołów?

Dla jednych i drugich. Ukraina jest ciekawym rynkiem dla całego przemysłu motoryzacyjnego. Przed wojną nie produkowało się tam zbyt wielu aut, szczególnie w porównaniu z Polską czy Czechami, ale potencjał tego rynku jest ogromny. Ukraina to też bardzo duży, 40-milionowy rynek wewnętrzny. Po wstąpieniu do Unii Europejskiej szanse na wykorzystanie jej potencjału znacznie wzrosną i będzie mogła śmiało konkurować z takimi krajami, jak Polska, Słowacja czy Czechy, czyli obecnymi tuzami motoryzacyjnym w Europie.

Ukrainie pomoże też tendencja przenoszenia produkcji bliżej rynków zbytu, którą wywołała pandemia?

Tak. To, co działo się w trakcie lockdownów, wpłynęło na decyzję koncernów o skracaniu łańcuchów dostaw. Wiele koncernów zachodnich, szczególnie producentów samochodów, wyleczyło się z tego, aby w poszukiwaniu niższych cen nabycia części czy podzespołów korzystać z usług chińskich dostawców. Dzisiaj większość działów zakupów stara się lokować wszelkie nowe inwestycje w Europie, a w szczególności w jej wschodniej części. Ta tendencja na pewno się utrzyma. To obecnie najbardziej atrakcyjne kosztowo rozwiązanie. Dostawy just in time [bezpośrednio na linię produkcyjną, z pominięciem magazynowania — red.] to, przynajmniej w motoryzacji, przeszłość. Zerwane łańcuchy dostaw i niemożność elastycznego zarządzania nimi, z czym mieliśmy do czynienia w pandemii, na trwałe zmieniły podejście do logistyki, szczególnie w motoryzacji.

Czy ten przyszły, bardzo atrakcyjny i łatwo dostępny ukraiński rynek może spowodować odpływ inwestycji z Polski?

W krótkim horyzoncie czasowym nie. Ukraina będzie potrzebować mnóstwa czasu, aby odbudować infrastrukturę. Każdy biznes potrzebuje przynajmniej trzech rzeczy. Musi mieć podstawowe i zagwarantowane prawa własności, musi mieć spokój i dobrą infrastrukturę do tego, aby interesy prowadzić. To wszystko musi być na Ukrainie i dopiero wtedy rynek będzie mógł konkurować m.in. z polskim. Pamiętajmy też, że Polska od wielu lat jest rzetelnym partnerem dla przemysłu motoryzacyjnego, więc nic nie zadzieje się szybko. Docelowo natomiast — tak. Zwróćmy uwagę, jak mocno urósł ostatnio potencjał takich krajów jak Bułgaria. Jest dziś bardzo atrakcyjna, jeśli chodzi o lokowanie nowych inwestycji, szczególnie tych, które wiążą się z produkowaniem elementów wymagających dużego nakładu ludzkiej pracy. Takim komponentem są np. wiązki elektryczne do samochodów. One potrzebują bardzo dużego nakładu manualnej pracy, której nie zastąpi się robotami. W tym przypadku koszt pracy definiuje miejsce lokowania fabryk. Dlatego też Ukraina była zagłębiem rynku poddostawczego. Po wojnie motoryzacyjny przemysł ukraiński zapewne rozwinie się jeszcze bardziej.

Szukaj Pulsu Biznesu do słuchania w Spotify, Apple Podcast, Podcast Addict lub Twojej ulubionej aplikacji

w tym tygodniu: „Polski przemysł motoryzacyjny”

goście: Jakub Faryś — Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, Dariusz Mikołajczak — Toyota Motor Manufacturing Poland, Tomasz Szpikowski — Bergman Engineering i Paweł Gos — Exact Systems

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane