Split payment dzieli spółki skarbu

opublikowano: 09-05-2019, 22:00

Nie wszystkie duże spółki skarbu państwa w pełni stosują mechanizm podzielonej płatności VAT. Część z nich, np. Orlen, robi to zawsze i bez wyjątków

Rzeczywistość gospodarcza koryguje oczekiwania skarbówki — nie wszystkie spółki z dużym udziałem skarbu państwa rygorystycznie wdrożyły u siebie system split payment, czyli zamrażanie wszystkim swoim dostawcom kwot VAT na zablokowanych przez fiskusa rachunkach. Grupa Azoty np. stosuje mechanizm podzielonej płatności VAT tylko wobec nielicznych kontrahentów, Polska Grupa Górnicza (PGG) pomija split payment przy niskich płatnościach, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych stosuje go na zasadzie wzajemności, natomiast PKN Orlen, Energa czy PSE dzielą płatności wszystkim dostawcom.

Jacek Cieplak, zastępca Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, może
pochwalić się niemałym sukcesem. Przekonał niektóre duże spółki skarbu państwa
do uwolnienia małych dostawców od groźby strat z powodu otrzymywania
podzielonych płatności.
Zobacz więcej

DOBRA AKCJA:

Jacek Cieplak, zastępca Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, może pochwalić się niemałym sukcesem. Przekonał niektóre duże spółki skarbu państwa do uwolnienia małych dostawców od groźby strat z powodu otrzymywania podzielonych płatności. Fot. WM

Elastyczne spółki

Split payment obowiązuje od 1 lipca 2018 r. Polega na tym, że odbiorca towarów czy usług decyduje o tym, czy przeleje dostawcy całą kwotę zapłaty razem z podatkiem VAT czy tylko kwotę netto, a podatek skieruje na jego specjalne konto VAT, blokowane i nadzorowane przez fiskusa. Miało to do minimum ograniczyć możliwości wyłudzenia podatku.

Rząd oczekiwał, że zdecydowana większość przedsiębiorców będzie go stosować, a przykład innym dadzą w szczególności firmy będące pod kontrolą państwa. Upowszechnianie split paymentu idzie jednak opornie. Wielkim jego minusem jest duże ryzyko pogorszenia płynności finansowej firm, przede wszystkim mniejszych i słabszych, z powodu niemożności dysponowania 23 proc. kwoty zapłaty, na ktorą przypada podatek VAT.

Z badań firmy InFakt wynika, że 30 proc. respondentów spośród małych i średnich firm wskazało na split payment jako najbardziej uciążliwą dla nich regulację. Za korzystną uznało go jedynie 2 proc.

W ich obronie w połowie lutego wystąpił Jacek Cieplak, zastępca Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Zwrócił się do 32 największych spółek z dużym udziałem skarbu państwa z apelem o „niewciąganie małych kontrahentów” w system podzielonej płatności VAT.

Sprawdziliśmy, czy apel przyniósł efekty. Grupa Azoty odpowiedziała, że przeanalizowała możliwe skutki dla swoich kontrahentów.

„Wprowadziliśmy stosowanie tego mechanizmu wobec nielicznej grupy kontrahentów, co do których mógł występować brak pewności co do ich wiarygodności finansowej, a którzy dokonują dostaw towarów lub usług wrażliwych na występowanie nieprawidłowości lub nadużyć w zakresie opodatkowania” — napisał Artur Dziekański, rzecznik prasowy Grupy Azoty.

Mechanizm jest stosowany wobec wszystkich dostawców, tj. „zarówno dużych, małych oraz mikroprzedsiębiorców i został wprowadzony w celu uniknięcia ryzyka podatkowego”. Firma podkreśla, że ogromna większość jej kontrahentów to wieloletni i wiarygodni dostawcy, „wobec których nie występują obiektywne przesłanki do stosowania split paymentu”.

PGG również poinformowała, że skrupulatnie analizowała przepisy i korzyści płynące z podzielonej płatności. „Podjęliśmy decyzję o realizacji płatności faktur, których wartość nie przekracza 20 tys. zł, z pominięciem mechanizmu podzielonej płatności. Zasada ta została wdrożona od marca 2019 r., z wyłączeniem świadczeń na rzecz średnich i dużych przedsiębiorców” — napisało biuro prasowe PGG, dodając, że to ograniczenie „nie wpływa w sposób istotny na bieżącą sytuację płynnościową spółki”.

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych poinformowała, że „od początku wprowadzenia tej metody stosuje w relacjach biznesowych mechanizm podzielonej płatności tylko na zasadzie wzajemności, tj. wobec tych kontrahentów, którzy również stosują takie rozwiązanie”.

Koncern Lotos już w lutym informował o rezygnacji ze stosowania split paymentu wobec małych dostawców (osób fizycznych prowadzących działalność oraz spółek osobowych), do limitu 75 tys. zł rozliczeń rocznych.

Nie ma zmiłuj

Nie wszystkie wielkie spółki skarbu państwa są tak elastyczne i skore do robienia wyłomów w systemie. Należy do nich np. PKN Orlen. Biuro prasowe koncernu napisało, że „na bazie obowiązujących przepisów z dniem 1 lipca 2018 r. podjęto decyzję o wdrożeniu mechanizmu podzielonej płatności w ramach całej Grupy Orlen. Od tego czasu jest on konsekwentnie stosowany we wszystkich rozliczeniach z dostawcami koncernu”.

Grupa Energa odpowiedziała, że split payment jest dla niej jednym z podstawowych narzędzi zapewnienia bezpieczeństwa rozliczeń podatkowych, bo pozwala wykazać dochowanie tzw. należytej staranności w rozliczeniach z kontrahentami oraz niesie dodatkowe korzyści, np. zwolnienie od odpowiedzialności solidarnej.

„Grupa Energa stosuje mechanizm podzielonej płatności w rozliczeniach ze wszystkimi kontrahentami i nie przewiduje ograniczeń w jego stosowaniu” — odpowiedziało biuro prasowe spółki.

Beata Jarosz-Dziekanowska, rzecznik prasowy PSE, napisała, że „generalną zasadą w PSE jest stosowanie mechanizmu podzielonej płatności. Przyjęcie tego modelu rozliczania należności z kontrahentami poprzedzone zostało analizą ryzyka podatkowego i podyktowane koniecznością jego ograniczenia”.

26

mld zł Tyle pieniędzy było na kontach VAT wszystkich firm w Polsce na koniec 2018 r.

390

tys. Tyle firm zostało wciągniętych w system split payment do końca 2018 r. Dokonały one 7,4 mln podzielonych płatności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy