Spokojnie, to tylko awaria

Paweł Janas
opublikowano: 2006-08-01 00:00

Rosjanie tłumaczą się awarią rurociągu. A może się rewanżują za przegrany z Orlenem przetarg na litewską rafinerię?

Rafineria w Możejkach (Mazeikiu Nafta) poinformowała wczoraj o przerwaniu dostaw ropy naftowej przez operatora rosyjskiego rurociągu Przyjaźń. Powodem jest awaria rurociągu (wyciek ropy) na odcinku między Briańskiem a Nowopołockiem. Wskutek zmniejszonych dostaw (29-31 lipca) litewska rafineria musiała zmniejszyć produkcję.

„Zakładamy, że dzięki dokonanej w czasie ostatniego weekendu naprawie mniejsze partie surowca są już dostarczane do Nowopołocka. Mazeikiu Nafta nie została jednak poinformowana o terminie wznowienia dostaw ropy do swojej rafinerii” — głosi komunikat Mazeikiu Nafta. Litewski producent importuje ropę przez terminal morski w Butyndze. W lipcu sprowadził 500 tysięcy ton ropy rurociągami oraz 100 tysięcy ton przez terminal.

Gdyby takie sytuacje się powtarzały, w trudnej sytuacji znalazłby się PKN Orlen. Spółka niedawno podpisała umowy zakupu akcji Możejek od koncernu Jukos oraz od rządu litewskiego. Teraz czeka na zatwierdzenie transakcji przez Komisję Europejską.

— Zaistniała sytuacja nie wpływa na funkcjonowanie rafinerii należących do PKN Orlen i Unipetrolu — twierdzi enigmatycznie biuro prasowe PKN Orlen.

Przed podpisaniem przez Orlen umów zakupu Możejek przedstawiciele ministerstwa gospodarki wskazywali na zagrożenie związane z planami przejęcia Możejek. Powoływali się na historię sprzed paru lat. W 1999 r. rafinerię w Możejkach kupił amerykański koncern Williams. Rosjanie, chcąc wymusić odsprzedaż akcji Możejek, ograniczyli dostawy ropy. Wskutek tego w 2001 r. Williams sprzedał spółkę rosyjskiemu koncernowi Jukos.