W ciągu dwóch lat liczba spółek notowanych na GPW spadła o 12 proc. Teraz może być tylko lepiej.
Dwuletnia bessa przetrzebiła rynek akcji. Tylko w dwóch ostatnich latach liczba spółek notowanych na GPW spadła z 230 do 203. Rok 2001 był ostatnim, w którym na giełdę weszło więcej spółek, niż ją opuściło. Debiutowało 9 spółek, a opuściło ją 4. Rok później było już dużo gorzej — rynek opuściło aż 19 firm przy zaledwie 5 debiutach.
Rok 2003 wcale nie jest lepszy. W ciągu ponad 10 miesięcy zadebiutowały: ZM Duda, Hoop, BA CA i prawa do akcji Impela, przy czym dwie ostatnie spółki pojawiły się w tabelach w tym tygodniu. Giełdę opuściło natomiast aż 17 spółek.
Powody spadku liczby spółek notowanych na GPW są dwa: albo akcje wycofuje z obrotu inwestor strategiczny, jak to było w przypadku Agrosu czy Banku Częstochowa, albo firma po prostu bankrutowała. Taki koniec spotkał Pażura, Pekpol i Espebepe.
Obserwowane obecnie ożywienie w gospodarce, widoczne ostatnio w danych Głównego Urzędu Statystycznego, na razie nie znajduje przełożenia na liczbę notowanych spó- łek na GPW. Ale Wiesław Rozłucki, prezes GPW, jest optymistą i zapowiada, że rynek pierwotny wkrótce ożyje. Kolejka spółek, które chcą wejść na giełdę, wydłuża się. W KPWiG leży już 27 prospektów emisyjnych, z czego na rozpatrzenie czeka 14 nowych.