Spółka tańsza niż jej rezerwy naturalne

opublikowano: 09-07-2019, 12:29

Chiński gigant naftowy, koncern PetroChina wygląda tanio na wielu płaszczyznach w porównaniu z konkurentami. Szczególnie przez pryzmat posiadanych rezerw naturalnych.

Obecna kapitalizacja chińskiej firmy kształtuje się na poziomie 169 mld USD. To klasyfikuje spółkę na czwartym miejscu w świecie po takich potentatach jak Exxon Mobil, Royal Dutch Shell i Chevron. Wydawać by się mogło, że to dużo. Jednak jak podkreślają analitycy, wycena mogłaby być znacznie wyższa biorąc pod uwagę szacunkową wartość posiadanych rezerw w ziemi. Są one wyceniane na 208,7 mld USD. Z tego widać, że wycena rynkowa koncernu nie zawiera tych aktywów. A to wskazywać może na niedowartościowanie i potencjalny wzrost po odbiciu.

Zobacz więcej

PetroChina

Reuters/Forum

Akcje państwowej spółki notowane na giełdzie w Hongkongu straciły w tym roku około 14 proc. na wartości, schodząc do najniższego poziomu od 2005 r. Stało się tak mimo, że ceny ropy odbiły o niemal 20 proc.

Analitycy podkreślając wspomnianą różnice w zdecydowanej większości rekomendują kupno walorów PetroChina. Z 25 ocen, jakie zebrała agencja Bloomberg, aż 20 zaleca kupno, a tylko jedna sprzedaż. Średni prognozowany wzrost kursu to 42 proc. w ciągu najbliższego roku.

PetroChina z siedzibą w Pekinie powstała w 1999 r. po tym, jak jej macierzysta firma China National Petroleum przeniosła większość swoich głównych aktywów wydobywczych odziedziczonych po byłym ministerstwie ropy naftowej. Rok później jej akcje trafiły na parkiet w Hongkongu, a w Szanghaju w 2007 r. Była pierwszą na świecie firmą wartą bilion dolarów.

Według danych agencji Bloomberg, zwrot z kapitału własnego na poziomie 4,3 proc. plasuje PetroChina w gronie najsłabszych 5 proc. globalnych zintegrowanych spółek naftowych i gazowych, podczas gdy marża operacyjna w wysokości 5,09 proc. jest niższa niż w przypadku 65 proc. głównych światowych firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy