- Doświadczyliśmy problemów z działalnością w obszarze aktywów wiatrowych, spowodowanych głównie przez zbyt mało wiatru – powiedział Olivier Brousse.
Prezes John Laing Group wyjaśnił, że należące do spółki farmy wiatrowe nie generowały tyle energii, ile oczekiwano. Ma to tłumaczyć spadek zysków w pierwszym półroczu o 80 proc. do 35 mln GBP. Spółka musiała odpisać w tym okresie 66 mln GBP aktywów OZE w Australii z powodu problemów z przesyłem, a także 55 mln GBP w Europie z powodu braku wiatru.
Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie Energy Policy wskazało, że ok. 54 proc. kontynentu europejskiego nie nadaje się do generowania energii wiatrowej z powodu niedostatecznej infrastruktury lub ograniczeń obejmujących niektóre obszary. Naukowcy z uniwersytetów Sussex i Aarhus wskazali jako miejsca z największym potencjałem do produkcji energii wiatrowej Turcję, Rosję i Norwegię.