Spółki córki banków dominują na rynku

Karol Jedliński
15-03-2004, 00:00

Dwie największe firmy faktoringowe mają w sumie ponad 60-proc. udział w rynku. Mniejsi gracze chcą niwelować tę przewagę.

Faktoring jest w Polsce usługą stosunkowo nową. Dlatego rynek nie jest aż tak rozwinięty jak w krajach UE. Działa na nim stosunkowo niewiele dużych firm faktoringowych o znacznym zapleczu finansowym.

Z bankiem lub nie

Większość największych graczy na rynku faktoringowym to firmy zależne od banków. Jak same nazwy wskazują Pekao Faktoring, BZ WBK Faktor czy Raiffeisen Faktoring to podmioty wydzielone z funkcjonujących już wcześniej w Polsce banków. Dzięki temu miały ułatwiony kontakt z potencjalnymi klientami na początku swojej działalności. W zeszłym roku podmioty okołobankowe miały ponad 90 proc. udziału w rynku.

— Zaletą takich instytucji jest to, że mają dostęp do środków finansowych, zapewniają finansowanie swoim klientom — uważa Krzysztof Tempes, dyrektor Departamentu Finansowania Transakcji Handlowych w Raiffeisen Faktoring Polska.

Taka sytuacja czyni tych faktorów atrakcyjnymi także dla dużych klientów, sprzedających spore partie towaru. Nie zachodzi wtedy praktycznie ryzyko, że faktor ogranicza finansowanie, bo sam ma wynikające z braku środków kłopoty z płynnością. Faktorzy okołobankowi mają dostęp do informacji o klientach współpracujących z firmą matką, co ułatwia im rozpoznanie rynku i trafną ocenę ryzyka.

Jednak, jak zapewnia Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Factors Polska, faktorzy niezależni od banków nie stoją wcale na straconej pozycji.

— Opieramy swoją działalność na Bibby Line Group — dużej, działającej od prawie 200 lat, grupie brytyjskich przedsiębiorstw. Jej działalność obejmuje różne gałęzie gospodarki, od żeglugi przez logistykę po usługi finansowe —wylicza Krzysztof Kuniewicz.

Oprócz zaplecza finansowego, firmy takie jak Bibby mają wsparcie w postaci rozwiązań wypracowanych za granicą. Zdaniem przedsiębiorców, firmy niezależne od banków są często o wiele bardziej elastyczne w podejmowaniu decyzji o nawiązaniu współpracy.

Polski rodzynek

Jedyną dużą, w 100 proc. polską firmą faktoringową jest mysłowicki Eurofaktor. Działająca od 8 lat firma w zeszłym roku osiągnęła obroty na po- ziomie 550 mln zł, co daje jej 4,5-proc. udział w rynku.

Poza Eurofaktorem próżno szukać jakiegokolwiek większego polskiego przedstawiciela branży. Na rynku funkcjonuje wiele podmiotów quasi-faktoringowych, ale mają one ograniczone zaplecze finansowe i lokalny charakter działania. Za to większe firmy są coraz bardziej ekspansywne.

W KIF siła

Chcąc ulepszyć swoje działania, a także wzmocnić swoją pozycję przy wspieraniu korzystnych dla faktoringu rozwiązań prawnych, czołowe firmy z branży zawiązały Konferencję Instytucji Faktoringowych. Obecnie skupia ona 8 jednostek, do których w sumie należy ponad 90 proc. rynku. W zrzeszeniu nie ma Eurofaktora, jednak niewykluczone jest, że już wkrótce i ta firma dołączy do konferencji.

— Im więcej przedstawicieli w KIF, tym lepiej i dla nowego członka, i dla samej organizacji — uważa Dawid Naglik, kierownik działu usług finansowych w Arvato Services Polska.

Ważnym celem dla KIF jest dążenie do efektywnej współpracy między firmami z branży, tak by jej struktura była bardziej spójna i działała na korzyść faktorów.

— Pozwoli to na wymianę informacji na temat nieuczciwych klientów, oraz wypracowanie wspólnego stanowiska choćby w stosunku do zakazu cesji wierzytelności, jaki często stosują sieci handlowe — tłumaczy Krzysztof Kuniewicz, pełniący funkcję wiceprzewodniczącego KIF.

Oprócz tego KIF zajmuje się organizowaniem szkoleń, spotkań dla przedsiębiorców z małych i średnich firm. Tam bowiem wiedza o faktoringu jest najmniejsza, a przecież takie firmy są tradycyjnie głównymi klientami faktorów.

— Rozpowszechnianie wiedzy na temat korzyści płynących z faktoringu skutkuje pozyskiwaniem nowych klientów oraz dalszym, dynamicznym rozwojem naszej branży — przekonuje Krzysztof Tempes.

A tych, zdaniem specjalistów z branży, jest bardzo wielu, dlatego należy oczekiwać, że chętnych do działania na rosnącym faktoringowym rynku będzie coraz więcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Spółki córki banków dominują na rynku