Spółki informatyczne zbierają dobre noty

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-09-17 00:00

Czwarty kwartał to okres żniw dla firm z branży IT, które już w I półroczu błysnęły wynikami. Faworyci analityków to Comp, Qumak i Comarch

Wyniki firm z branży IT już drugi kwartał z rzędu były lepsze od oczekiwań, a to dopiero przedsmak tego, co spółki wypracują w drugim półroczu, które tradycyjnie jest okresem żniw dla sektora.

— Wartość portfeli zamówień potwierdza, że spółki z branży informatycznej mają potencjał do dalszego wzrostu. Sezonowość związana z domykaniem budżetów będzie wspierać zarówno przychody, jak i zyski w czwartym kwartale. Oczywiście wszystko zależy od nastawienia inwestorów do warszawskiej giełdy, niemniej uważam, że spółki z branży będą się zachowywać lepiej niż cały rynek — mówi Adam Rzepecki, analityk Erste Banku.

Podobnego zdania jest Adam Łukojć, zarządzający funduszami Skarbca TFI, który zwraca również uwagę na dywidendy, atrakcyjne wyceny i brak potrzeb inwestycyjnych.

— Pieniądze ze starych programów unijnych trzeba rozliczyć do końca 2015 r., a jeszcze sporo zostało do wydania. Na nowych przetargach w sektorze publicznym skorzystałyby niemal wszystkie giełdowe spółki informatyczne. To mogłoby pomóc zarówno tym, dla których 2014 r. nie jest na razie zbyt udany (Asseco, Atende), jak i przyspieszyć wzrost tych spółek, które radzą sobie świetnie (Comarch, SMT) — dodaje Adam Łukojć.

Otoczenie sprzyja

Tylko w drugim kwartale branża IT poprawiła zysk netto rok do roku o 34 proc. Paweł Szpigiel, analityk DM mBanku, tłumaczy, że dobre wyniki są pochodną kilku czynników. Comarch zwiększył obroty, Sygnity zwiększyło rentowność, a w Asseco spadek marż spowolnił i zmieniło się nastawienie do kluczowego klienta, czyli ZUS.

— Czynnikiem sprzyjającym spółkom informatycznym bez wątpienia jest rosnąca gospodarka. Warto też pamiętać, że banki, mimo niskich stóp procentowych, są zmuszone inwestować w rozwiązania informatyczne, bo wymusza to na nich konkurencja. Ponadto sądzimy, że fundusze unijne zasilą projekty IT zwłaszcza w administracji publicznej, w ramach budowy tzw. e-administracji, co wpłynie pozytywnie na wyniki w drugiej połowie 2015 r. — tłumaczy Paweł Szpigiel, analityk DM mBanku.

Wielka trójka

W miesiąc notowania Comarchu wzrosły niemal o 30 proc. Nie ma się jednak co dziwić, bo w drugim kwartale spółka zarobiła na czysto o prawie 700 proc. więcej niż przed rokiem. Eksperci uważają, że choć firma ma już za sobą dynamiczne zwyżki, to wciąż może rosnąć, nawet w dwucyfrowym tempie.

— Pod względem wyników Comarch nadal będzie się wyróżniał, dlatego zwyżka notowań akcji jest uzasadniona. Spółka już posiada spory udział w rynku ERP i spodziewa się osiągnąć dwucyfrowy wzrost sprzedaży w tym segmencie w całym 2014 r. — tłumaczy Łukasz Kosiarski, analityk DM BZ BWK.

Również Sygnity i Asseco Poland zebrały dobre noty, z tym że w przypadku największego przedstawiciela branży wyraźnej poprawy skonsolidowanych wyników eksperci spodziewają się dopiero w przyszłym roku. Dużo lepiej, ich zdaniem, prezentują się perspektywy spółek córek, w tym szczególnie Asseco Business Solutions, które w drugim kwartale poprawił wynik netto 11 proc. r/r., a portfel zamówień na 2014 r. wynosi prawie 114 mln zł i jest 5 proc. większy niż rok wcześniej.

Tanie i atrakcyjne

Zdaniem Adama Rzepeckiego, analityka Erste Banku, oprócz trzech największych firm z sektora warto zwrócić też uwagę na Qumak, który zmienia swój model działalności, skupiając się na złożonych projektach IT o potencjalnie wyższej marży. — Spółka notowana jest z dyskontem do pozostałych firm z branży, a także regularnie wypłaca dywidendę — podkreśla Adam Rzepecki.

Od początku roku akcje Qumaka potaniały o ponad 5 proc., a spółka notowana jest przy wskaźniku C/Z na poziomie 9. Jej portfel zamówień przekroczył 0,5 mld zł, z czego 195 mln zł przypada na 2014 r., a 306 mln zł na lata kolejne, w zdecydowanej większości na 2015 r. Relatywnie tani jest też Comp (C/Z wynosi 11), który, zdaniem ekspertów, będzie korzystał na fiskalizacji kolejnych grup przedsiębiorców.

— Biorąc pod uwagę, że Elzab — spółka zależna od Compu — jest liderem w tym segmencie rynku, można liczyć na to, że będzie największym beneficjentem wzrostu sprzedaży kas fiskalnych, również w przypadku fiskalizacji na rynkach zagranicznych — przekonuje Adam Rzepecki.