Spółki mają nad czym pracować

opublikowano: 23-03-2016, 00:00

Jakość nie zawsze równa się skuteczności — wynika z raportu „Giełdowa Spółka Roku 2015”, przygotowanego przez TNS Polska na zlecenie „Pulsu Biznesu”.

W kategorii „Relacje z inwestorami” analitycy, maklerzy i doradcy najwyższe noty przyznali Grupie Kęty i PKN Orlen, poziom znajomości tych spółek daleki jest od ideału. W przypadku pierwszej ze spółek ocena to 71,4 proc. (co daje 35. miejsce na 126. sklasyfikowanych firm), w przypadku drugiej — 62,9 proc., co daje pozycję w środku stawki. Jeśli taki wynik uznać za poziom dostateczny, to kolejnych 60 spółek w zestawieniu jest przez przeciętnego maklera czy analityka znanych dość pobieżnie lub wręcz słabo.

Największe powody do przemyśleń powinni mieć zarządzającyZPUE, Ferro i Serinusa, bo te spółki otrzymały notę na poziomie co najwyżej 30 proc. Na przeciwnym biegunie znalazły się natomiast BZ WBK (tu każdy z ankietowanych ocenił, że zna spółkę na poziomie celującym) oraz KGHM (95,9 proc.).

W czołówce wielkich zaskoczeń nie ma, może poza Stalexportem, który tzw. pokrycia analitycznego właściwie nie ma, ale to nie znaczy, że spółka nie jest znana przynajmniej w stopniu dobrym.

Wśród spółek spoza trzech najważniejszych indeksów najbardziej znani są przedstawiciele branży spożywczej — Indykpol i Graal. Grono tych, których poziom znajomości jest znikomy lub żaden, jest niestety bardzo duże. Profesjonaliści deklarują, że niewiele lub nic nie wiedzą np. o Zastalu, Dekpolu, MFO, Feerum czy Miraculum.  

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane