Spółki ociągają sięz raportowaniem

opublikowano: 11-08-2016, 22:00

Miało być transparentnie, ale niektóre spółki obrały przeciwny kierunek. Chcą podawać dane finansowe z trzymiesięcznym poślizgiem

Prędkość pociągów wynikająca ze stanu torów i prowadzonych na nich remontów to stały element sprawozdań finansowych PKP Cargo. Przewoźnik niedwuznacznie sugeruje, że im szybciej mogłyby jeździć jego pociągi, tym większa byłaby jego efektywność. W relacjach inwestorskich nie jest jednak taki pospieszny — przesunął publikację sprawozdania finansowego za pierwsze półrocze z 25 sierpnia na 21 września 2016 r. Nie jest odosobniony — kilka spółek poinformowało już o przesunięciu publikacji danych finansowych z końcówki sierpnia na 30 września. Festiwal rozpoczęła 12 lipca spółka ATM, a dołączyły do niej: Centrum Medyczne Enel-Med, Magna Polonia, Telforceone, B3System i Ghelamco Invest.

W większości są to firmy relatywnie mało znaczące, żadna z nich nie wchodzi w skład indeksu sWIG80. Szerzej znana na rynku jest tylko grupa Ghelamco — jako emitent obligacji. PKP Cargo to co innego — akcje kolejowej spółki są w WIG30.

— Publikacja raportu półrocznego pod koniec września faktycznie stała się dopuszczalna, ale jest to bezzasadne przeciąganie w czasie przekazania informacji, które należą do najbardziej cenotwórczych. Takie opóźnianie raportu zwiększa ryzyko wypływu ze spółki danych mających istotny wpływ na notowania i może zniechęcić do jej akcji inwestorów — zwłaszcza indywidualnych — komentuje Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Ameryka to nie jest

Krytyki nie szczędzą też przedstawiciele instytucji rynku kapitałowego.

— Publikowanie wyników za półrocze we wrześniu jest śmiesze. Amerykańskie globalne spółki są w stanie podać takie dane w ciągu miesiąca, a polskim nie wystarczają dwa. Świadczy to o tym, że są słabo zarządzane — uważa Sebastian Buczek, prezes giełdowego Quercus TFI, które raport półroczny opublikowało 9 sierpnia. Dominik Niszcz, analityk Raiffeisena, podkreśla, że opóźnienie nie ma żadnego uzasadnienia.

— Oddalamy się od standardów rynku amerykańskiego, na którym spółki nie mają problemów z szybszą publikacją raportów. Nie rozumiem, z czego wynika wydłużenie terminu raportowania, skoro poza ekstremalnymi przypadkami prawie wszyscy emitenci doskonale dawali sobie radę w krótszym terminie. Dłuższe badanie przez audytorów raczej nie wniesie istotnej wartości dodanej dla akcjonariuszy. To przede wszystkim spółka odpowiada za sporządzenie sprawozdania i jeśli nie jest uczciwa, może wprowadzić w błąd także audytora. Były już takie przypadki — komentuje Dominik Niszcz.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Prawny zawrót głowy

Magdalena Szeplik, adwokat z kancelarii Gessel, przestrzega, że może być jeszcze gorzej. — Obecnie spółki przesuwają jedynie raporty półroczne, bo jesteśmy w okresie ich publikacji. Pewnie kiedy przyjdzie pora na raporty za trzeci kwartał, będziemy obserwować tę samą tendencję — uważa Magdalena Szeplik.

Przypomina, że emitenci mogą zmienić terminy publikacji raportów okresowych, określone na początku roku obrotowego, nie później niż na dwa dni przed zapowiadaną publikacją. Prawniczka tłumaczy, że sama możliwość publikacji raportów okresowych w nowych terminach wynika z dyrektywy Transparency II. Nowelizacja ustawy o ofercie publicznej, która ją wprowadziła, weszła w życie 3 czerwca 2016 r., a niespełna cztery tygodnie później zaczęło obowiązywać nowe rozporządzenie w sprawie informacji bieżących i okresowych. Właśnie ono zmieniło terminy publikacji niektórych raportów.

— Raport kwartalny przekazuje się nie później niż w terminie 60 dni od dnia zakończenia danego kwartału, a półroczny — nie później niż po trzech miesiącach. Wyjątkiem są fundusze, w ich przypadku terminy nie uległy zmianie. Emitenci, z wyjątkiem funduszy, nie mają także obowiązku przekazywania raportu kwartalnego — nie tylko, jak dotychczas, za drugi kwartał, ale też za ostatni. Dotyczas mogli tego nie robić tylko pod warunkiem opublikowania raportu rocznego nie później niż w 80 dni od zakończenia roku — wyjaśnia Magdalena Szeplik.

Dominik Niszcz przypomina natomiast, że 3 lipca weszło w życie unijne rozporządzenie MAR. Na jego podstawie część spółek zaczęła wcześniej ujawniać wyniki w formie raportów bieżących. — Zawarte w nich informacje często pozbawione są głębszych wyjaśnień, a więc ich użyteczność jest o wiele mniejsza niż pełnych raportów. Jeśli jednak dajemy spółkom aż trzy miesiące na publikację pełnego raportu, to może warto wprowadzić wymóg prezentacji wyników wstępnych np. w ciągu miesiąca — proponuje Dominik Niszcz. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu