
Na finiszu sesji indeks Dow Jones IA drożał o 0,55 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 1,06 proc. Natomiast technologiczny Nasdaq rósł o 1,77 proc.
Liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych spadła w zeszłym tygodniu do nowego postpandemicznego minimum. Ekonomiści podkreślają, że choć ten segment rynku podąża w dobrym kierunku, to jednak do stanu sprzed wybuchu koronakryzysu pozostaje jeszcze daleka droga. A tzw. stan pełnego zatrudnienia jest jednym z dwóch oprócz inflacji kluczowych elementów, jakie są w mandacie władz monetarnych.
Obecnie, patrząc realnie istnieje tylko jeden czynnik napędzający rynek, a jest nim Fed i potencjalny moment ograniczenia i luzowania ilościowego – ocenia Jay Hatfield, założyciel i dyrektor naczelny Infrastructure Capital Management.
Drożały udziały spółek technologicznych, a ich wskaźnik Nasdaq znalazł się na najwyższym poziomie od dwóch tygodni. Zainteresowaniem inwestorów, po uspokojeniu sytuacji ze wzrostem rentowności obligacji cieszyły się udziały koncernów z grupy Big Tech z Apple i Microsoftem na czele.
Czwartkowa zwyżka możliwa była również dzięki zmniejszeniu zawirowania na rynku kryptowalut po ich nagłej przecenie. Wirtualne waluty tąpnęły po tym jak Departament Skarbu USA wezwał do ściślejszego przestrzegania przepisów podatkowych.
W czwartek trzecią sesję z rzędu zniżkowała wycena ropy, co nadal wiązane jest z oczekiwanym wzrostem podaży surowca. Jego większa ilość może trafić na rynek w rezultacie toczących się negocjacji z Iranem i prawdopodobnym zniesieniem przynajmniej części sankcji.