Spółki technologiczne przykuły uwagę amerykańskich inwestorów

opublikowano: 2004-10-21 22:05

Przez niemal całe czwartkowe notowania, NYSE i Nasdaq podążały w odwrotnych kierunkach. Tradycyjne blue chipy zaliczały niewielką korektę, podczas gdy reprezentanci sektora zaawansowanych technologii szli na północ.

Atmosfery na Wall Street nie były w stanie poprawić nawet dane makro, szczególnie te o spadku liczby nowych bezrobotnych. Liczba nowych bezrobotnych zmniejszyła się w ubiegłym tygodniu do najniższego poziomu od sześciu tygodni. Niestety, pozytywny oddźwięk tej informacji popsuł kolejny już spadek indeksu wskaźników wyprzedzających. Co prawda skala korekty była nieznacznie mniejsza od oczekiwanej, ale pojawiły się spekulacje, że jest to widoczny sygnał spowolnienia wzrostu gospodarczego. Sesja przebiegała więc przede wszystkim pod dyktando publikowanych raportów kwartalnych.

Wynikami rozczarował Merck, który ponosi bolesne konsekwencje wycofania z rynku leku Vioxx. Zysk netto koncernu spadł w minionym kwartale o blisko 30 proc. Z kolei na Nasdaq ostro w górę poszła wycena papierów eBay. Spółka prowadząca aukcje internetowe poinformowała o niemal 80-proc. wzroście zysku do poziomu ponad 182 mln USD. Gracze z niecierpliwością wyczekiwali ujawnienia wyników kolejnych liderów rynku sieciowego. Szczególne nadzieje wiązano z rezultatami przeglądarki internetowej Google, pierwszych po debiucie spółki na giełdzie. Wiara w ponadprzeciętne zyski była ogromna, co sugerował ponad 6-proc. wzrost ceny papierów.

Nie wszystkie jednak spółki z sektora high-tech znalazły uznanie w oczach graczy. W średniej Dow Jones bardzo słabo zaprezentowały się papiery Verizon Comms i SBC Comms. Druga ze spółek była obok Caterpillara, najsłabszą składową indeksu.

Ostatecznie czwartkowa sesja zakończyła się spadkiem wskaźnika Dow Jones IA o 0,21 proc. Natomiast Nasdaq Composite zyskał aż 1,07 proc.