Spółki węglowe pod presją

  • Michał Błasiński
opublikowano: 22-10-2012, 00:00

Końcówka roku nie będzie należała do firm wydobywających węgiel. Inwestorzy przypomną sobie o nich dopiero w 2013 r.

To był gorący finał tygodnia dla spółek wydobywających węgiel. Akcjonariusze ukraińskiej Sadovaya Group mogą nawet mówić o „czarnym piątku” — kurs zanurkował o ponad 30 proc. Powód? Informacja o czasowym zaprzestaniu wydobycia w kilku kopalniach. Jest to spowodowane słabym popytem na węgiel energetyczny oraz spadkiem wolumenu sprzedaży. Przecena nie ominęła też walorów Coal Energy, na szczęście skala spadków była znacznie mniejsza. W trakcie sesji pozytywnym wsparciem dla inwestorów była informacja o rozpoczęciu rozmów z EBOiR. Ukraińcy negocjują z bankiem umowę kredytową. Wyjątkowo napięta sytuacja jest w JSW.

Związki zawodowe domagają się podwyżek. Niestety, rozmowy toczące się pomiędzy związkowcami a zarządem zostały przerwane. Efekt? W piątek rano stanęło wydobycie węgla — na razie na 24 godziny. Konsekwencje dla firmy będą bardzo bolesne. W ciągu doby śląski gigant jest w stanie wydobyć węgiel o wartości około 30 mln zł.

— Zgoda na podwyżkę płac i wzrost kosztów stałych byłaby nie do końca odpowiedzialnądecyzją zarządu, zwłaszcza w obliczu bardzo niskich cen węgla koksowego i umacniającej się waluty. Skala i uporczywość strajków oraz ostateczny kształt porozumienia ze związkami pokażą układ sił w spółce i determinację zarządu do kontroli kosztów — uważa Artur Iwański, szef analityków DM PKO BP.

Dużym zmartwieniem są też systematycznie spadające ceny węgla. Według Jarosława Zagórowskiego, prezesa JSW, ceny surowca utrzymają się na względnie niskim poziomie aż do I kwartału przyszłego roku. Potem powinno nastąpić lekkie sezonowe odbicie — ceny wzrosną i utrzymają się wyższym poziomie przez kilka kolejnych kwartałów. Perspektywom spółek wydobywających węgiel nie służy również otoczenie makroekonomiczne. Spowolnienie gospodarcze przekłada się na mniejszy popyt przemysłu na węgiel — potrzeba wyraźnego odbicia przemysłu stalowego, który pociągnie za sobą ożywienie w przemyśle wydobywczym węgla koksowego. Na razie się na to nie zanosi, a wyniki branży za trzeci kwartał nie będą rewelacyjne. Zdaniem analityków podobnie będzie w ostatnim kwartale roku.

— Wyniki finansowe JSW oraz NWR pogorszą się w trzecim kwartale, ale dopiero w czwartym będą naprawdę słabe. W perspektywie kilku miesięcy spodziewam się jednak ożywienia. Cechą branży jest jej cykliczność. W przypadku poprawy ogólnej sytuacji gospodarczej spółki węglowe również na tym skorzystają. Myślę, że wyraźny zwrot cen na rynku węgla koksowego może nastąpić w drugim kwartale 2013 r. — wylicza Artur Iwański. Spośród firm ukraińskich notowanych na GPW fundamentalnie lepiej prezentuje się Coal Energy.

— Poza znaczącym wolumenem wydobycia rocznego jej niewątpliwym atutem jest niski poziom zadłużenia. Warto dodać, że zarówno Coal Energy, jak i Sadovaya są bardzo nisko wyceniane. W przypadku poprawy w sferze makro i wzroście popytu na energię elektryczną na Ukrainie kursy akcji obu spółek wzrosną bardzo znacząco z obecnych poziomów — uważa Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

Analitycy zgodnie podkreślają , że nie warto patrzeć na całą branżę z góry — jest spółka, która idzie własną ścieżką.

— Pomimo niesprzyjającego otoczenia trzeba wyróżnić Bogdankę. Spółka ma przed sobą doskonałe perspektywy, posiada bogate geologicznie złoża, a przed sobą wzrost wydobycia o około 40 proc.— argumentuje Paweł Puchalski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu