Sponsorzy klimatu pilnie poszukiwani

Jacek Zalewski
opublikowano: 02-12-2008, 00:00

Inauguracyjna sesja szczytu klimatycznego w Poznaniu potwierdziła, że jego praktyczne znaczenie dla przyszłości naszej planety będzie względne. COP 14, czyli czternasta konferencja przeglądowa stron (COP — Conference of the Parties) Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC — United Nations Framework Convention on Climate Change), od pierwszych chwil traktowana jest zaledwie jako przystanek między kreatywną COP 13 na Bali a przyszłoroczną COP 15 w Kopenhadze, która ma przyjąć globalny protokół zastępujący ten podpisany w 1997 r. podczas COP 3 w Kioto.

Tak się złożyło, że akurat podczas COP 14 rozstrzygające decyzje w sprawie pakietu energetyczno-klimatycznego podejmie Unia Europejska. W najbliższą sobotę premier Donald Tusk zbiera — ale nie w Poznaniu, lecz w Gdańsku — koalicję szefów rządów państw unijnych z Europy Środkowej i Wschodniej, aby stanęli murem wobec prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego i wywalczyli chroniące słabsze gospodarki zapisy dokumentu końcowego Rady Europejskiej. A w przyszłym tygodniu finisz COP 14 dokładnie pokrywa się właśnie z unijnym szczytem. Ba, w piątek 12 grudnia konkluzje końcowe w Poznaniu i w Brukseli mają być przyjmowane niemal o tej samej porze!

Jednym z punktów towarzyszących COP 14 jest wystawa Komisji Europejskiej, obrazująca zagrożenia związane ze zmianami klimatu oraz informujaca o głównych celach polityki unijnej. Dwie bryły lodu topnieją na wystawie w różnym tempie, obrazując dwa podejścia do problemu globalnego ocieplenia. Jedna, z logo Unii Europejskiej, znika znacznie wolniej, symbolizując ograniczanie emisji gazów oraz oszczędne gospodarowanie energią. Druga topnieje dużo szybciej, pokazując katastrofalne skutki zaniechania walki ze zmianami klimatu.

Problem państw na dorobku, takich jak Polska, polega na tym, że nie stać ich na ponoszenie ogromnych kosztów chłodzenia owego symbolicznego lodu. Światowi bogacze również nie kwapią się do ponoszenia kosztów radykalnego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Naturalne zatem jest pytanie, jaką część niewątpliwie szczytnego dorobku poznańskiej konferencji uda się kiedykolwiek wprowadzić w życie.

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane