Spór o akcje w Bank of America

Mikołaj ŚmiłowskiMikołaj Śmiłowski
opublikowano: 2023-12-13 20:00

Specjaliści amerykańskiej instytucji mają rozbieżne prognozy dla europejskiego rynku akcji.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Analitycy Bank of America (BofA), którzy na co dzień przygotowują rekomendacje dla spółek notowanych na giełdach starego kontynentu, oczekują pokaźnej zwyżki kursów w przyszłym roku. Ich zdaniem popyt konsumencki wzrośnie, co pozwoli spółkom utrzymać marżę i poprawić wyniki. Uważają, że indeks Stoxx 600 wzrośnie o 15 proc.

Zupełnie innego zdania są stratedzy BofA. Ich zdaniem Europę czeka okres anemicznego wzrostu gospodarczego, który dobije notowania giełdowe. Sebastian Raedler, główny strateg drugiego największego banku w USA jest przekonany, że wysokie stopy procentowe dadzą się we znaki spółkom, a ich wyniki mocno ucierpią. Oczekuje przeceny Stoxx 600 w I połowie roku i lekkiego odbicia w II półroczu. Spodziewa się, że na koniec 2024 r. indeks będzie o 11 proc. niżej niż obecnie, w okolicach 420 pkt.

10,55proc.

O tyle dotychczas wzrósł indeks Stoxx 600 w 2023 r.

Często zdarza się, że analitycy są bardziej pozytywnie nastawieni do akcji niż stratedzy, ponieważ sugerują się informacjami płynącymi ze spółek, które zwykle są stosunkowo optymistyczne. Rzadkością jest jednak tak duża różnica w prognozach i zupełnie odmienne podejście do tej samej klasy aktywów, jak w przypadku BofA. Sebastian Raedler znany jest na rynku jako jeden z największych pesymistów. Przewidywał, że w 2023 r. w Europie będzie kryzys gospodarczy, a kursy akcji nie wzrosną.