Sprawą sporu z Eureko o PZU nadal będzie zajmować się resort skarbu, a nie Prokuratoria Generalna - powiedział w piątek dziennikarzom wiceminister skarbu Paweł Szałamacha, odpowiadając na pytanie o możliwość przekazania Prokuratorii tej sprawy ze względu na jej finansową wartość.
Ustawa o Prokuratorii Generalnej (PG), która weszła w życie w połowie marca br., zakłada, że interesy Skarbu Państwa w sprawach o wartości powyżej 1 mln zł. reprezentuje PG.
Eureko, które ma obecnie 33 proc. minus jedna, akcji PZU, domaga się realizacji aneksu do umowy prywatyzacyjnej, który w 2001 r. zakładał sprzedaż pakietu 21 proc. akcji PZU na rzecz Eureko. W 1999 r. Eureko zapłaciło za 20 proc. akcji ponad 2 mld zł. Do Skarbu Państwa należy prawie 55,1 proc. akcji PZU.
Szałamacha wyjaśnił też dziennikarzom, dlaczego MSP zamierza doprowadzić do uchylenia absolutorium dla poprzedniego zarządu PZU, choć resort głosował w lipcu za jego udzieleniem. Uchylenie absolutorium jest w porządku obrad planowanego na 10 listopada walnego zgromadzenia akcjonariuszy spółki.
Kilka tygodni temu MSP poinformowało, że chce uchylenia absolutorium w związku z tym, że poprzedni zarząd PZU zgodził się na przekazywanie do Eureko dodatkowych informacji o grupie PZU. Eureko tłumaczyło, że były to informacje potrzebne holenderskiemu nadzorowi. Istnienie zgody na przekazywanie tych informacji zarząd, którym kierował już Jaromir Netzel, odkrył pod koniec czerwca br.
"Nie możemy nie dać absolutorium ze względu na to, że nie lubimy pana S. (poprzedniego prezesa PZU, Cezarego Stypułkowskiego - PAP). Traktowaliśmy to w pełni fair, patrząc na wyniki firmy. Po kilku tygodniach dotarły do nas informacje o tym, jak wyglądało zarządzanie firmą, w tym ta karygodna sprawa przekazywania szczegółowych informacji jednemu z akcjonariuszy, to jest przesłanką do zmiany decyzji" - powiedział Szałamacha.
Pytany o to, dlaczego absolutorium udzielono już po tym, jak zarząd PZU uzyskał wiedzę o przekazywaniu informacji, Szałamacha wyjaśnił, że "to była pierwsza świeża wiadomość, niesprawdzona. Potem powstała masa krytyczna, informacje jak to wyglądało. My odmawiamy absolutorium tam, gdzie są powody" - dodał Szałamacha.
Zdaniem ministra, przekazywanie informacji dla Eureko było działaniem na szkodę spółki przez "dawanie dysproporcjonalnej władzy ciałom pozastatutowym". "Wiedza jest władzą" - dodał.
Powołany na początku czerwca br. na stanowisko prezesa PZU Jaromir Netzel nie ma jeszcze akceptacji nadzoru (wymaga tego ustawa o działalności ubezpieczeniowej). W piątek przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Stanisław Kluza powiedział dziennikarzom, że KNF zajmie się sprawą zatwierdzenia Netzla w połowie listopada.(DI, PAP)


