Spośród wielu możliwości GUS wybrał Citrixa

Kamil Kosiński
05-05-2004, 00:00

Najlepszym sposobem informatyzacji spisu powszechnego okazała się technologia terminalowa. Zastosowane rozwiązania służą w GUS do dziś.

Instytucją korzystającą z technologii terminalowych jest Główny Urząd Statystyczny. Za ich pomocą przeprowadzono m.in. Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań oraz Powszechny Spis Rolny w 2002 r. Do tego zadania rozwiązania terminalowe wybrano spośród wielu różnych ofert.

— Różne firmy przedstawiały skrajnie różne propozycje. Jedną z nich było np. stworzenie jednego centrum przetwarzania danych na całą Polskę, do którego fizycznie trzeba by dostarczyć formularze wypełnione przez ankieterów. Dopiero tam wszystkie informacje byłyby wprowadzane do systemu informatycznego — opowiada Krzysztof Kurkowski, zastępca dyrektora Centralnego Ośrodka Informatyki Statystycznej.

Postanowiono jednak wykorzystać infrastrukturę znajdującą się już w urzędach statystycznych z miast wojewódzkich oraz Radomia i Częstochowy. Tam były usytuowane serwery, na których zapisywano dane. Tam też odbywało się skanowanie formularzy dostarczonych przez blisko 200 tys. ankieterów i wprowadzanie zawartych w nich surowych informacji do systemu informatycznego. Samo redagowanie danych, czyli ich kontrola i korekta błędów odbywały się także w lokalnych oddziałach urzędów statystycznych z byłych miast wojewódzkich i niektórych innych miejscowości, w których takie oddziały istnieją. Serwery stały więc w 18 miejscach, ale dzięki technologii terminalowej dane były na nich redagowane w blisko 60 lokalizacjach.

— Gdy już zdecydowaliśmy o takim sposobie organizacji spisu, testowaliśmy technologie terminalowe zawarte w systemach Microsoft Windows. Na nasze potrzeby ich funkcjonalność była jednak zbyt uboga. Wybraliśmy więc oprogramowanie firmy Citrix Systems — wspomina Krzysztof Kurkowski.

Ważnym elementem całego przedsięwzięcia była przy tym niechęć Głównego Urzędu Statystycznego do ponoszenia jakichkolwiek wydatków na infrastrukturę, która poza spisami nie byłaby do niczego potrzebna.

— Z perspektywy dwóch lat mogę powiedzieć, że to się udało. Tylko skanery kupiliśmy większe niż na co dzień są nam potrzebne. Pozostałe urządzenia i oprogramowanie z powodzeniem wykorzystujemy w bieżących badaniach. Tak też jest z Citrixem. W ośrodkach terenowych z byłych miast wojewódzkich ograniczamy inwestycje sprzętowe i stopniowo przechodzimy na terminalowy tryb pracy — komentuje Krzysztof Kurkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Spośród wielu możliwości GUS wybrał Citrixa