Sprawa Kulczyka

Adam L. Kalus
10-11-2004, 00:00

Mobbing zatacza coraz szersze kręgi. Powstało już nawet Krajowe Stowarzyszenie Antymobbingowe, do którego zgłaszają się osoby poszkodowane przez pracodawców. W świetle nasilającej się nagonki na przedsiębiorców konieczne wydaje się, by ochroną przed mobbingiem objąć również przedsiębiorców. Jeżeli bowiem przez mobbing rozumieć wszelkie odmiany szykanowania, to zjawisko to tym bardziej dotyczy przedsiębiorców, wobec których mobbing stosują urzędnicy, a ostatnio również politycy. Najświeższym tego przykładem jest osoba Jana Kulczyka.

Całkiem niedawno pojawił się mobbing w wykonaniu polityków. Paradoksalnie komisja, której celem jest ustalenie sprawców szykany (zatrzymania) A. Modrzejewskiego, sama dopuszcza się tego samego. Tylko wobec innego przedsiębiorcy. Otóż wiceprzewodniczący tej komisji Zbigniew Wassermann, gdy pojawiły się trudności z wezwaniem Kulczyka na przesłuchanie, rozważał głośno i publicznie możliwość zabezpieczenia jego majątku przez prokuraturę, chociaż przeciwko Kulczykowi nie toczy się żadne postępowanie prokuratorskie, a komisja ma go przesłuchać w charakterze świadka. To, czego dopuściła się komisja wobec Jana Kulczyka, jest bezspornie szykaną — mobbingiem przedsiębiorcy. Dlatego uprawnione wydaje mi się postulowanie wprowadzenia do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przepisu zabraniającego, pod groźbą karną, mobbingu przedsiębiorców, na wzór regulacji zawartej w kodeksie pracy.

Adam L. Kalus Baupol Consulting

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam L. Kalus

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Sprawa Kulczyka