Sprawnie poruszaj się w gąszczu regulacji

Marek Metrycki, Paweł Kubisiak
13-12-2004, 00:00

Podatki trzeba płacić — o tym wie każdy przedsiębiorca, inwestor, pracodawca i pracownik. I nikt tego nie lubi robić. Skłonność do płacenia podatków jest tym większa, im system podatkowy jest prostszy, a obciążenia — niższe. Prosty i jasny system fiskalny to również zachęta dla inwestorów. Rozumieją to doskonale nasi sąsiedzi z Unii Europejskiej, którzy prostymi, niskimi podatkami skutecznie przyciągają kapitał i zmniejszają bezrobocie. Rozumie to również polski rząd, o czym świadczy deklaracja Mirosława Gronickiego, ministra finansów, który na łamach „Pulsu Biznesu” po raz pierwszy publicznie zapowiedział uproszczenie systemu podatkowego. Szkoda tylko, że dopiero zmiana ekipy rządowej przyniosła takie deklaracje. I szkoda, że do dzisiaj nie rozumieją tego parlamentarzyści.

Przeszło pół roku w Unii niewiele nauczyło naszego ustawodawcę. W ramach harmonizacji przepisów najwięcej emocji budziła ustawa o podatku VAT z 11 marca 2004 r., która miała dostosować polskie regulacje podatkowe do wymogów UE. Jak się szybko okazało, niektóre zapisy tej ustawy są oderwane od realiów prawnych i gospodarczych. Tymczasem obecny projekt nowelizacji wciąż nie rozwiązuje wielu problemów.

Jeszcze więcej emocji budzą podatki dochodowe. Sejm uchwalił nowelizacje ustaw o podatkach dochodowych od osób fizycznych (PIT) i prawnych (CIT) na 2005 r. Po tych głosowaniach wydawałoby się, że będzie wiadomo, jakie podatki zapłacimy w przyszłym roku. Jednak prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał nowelizację ustawy o PIT dopiero 9 grudnia, nie dotrzymał zatem terminu 30 listopada, czyli dnia, do którego podatnicy powinni znać wysokość podatków na następny rok. Zwłoka może być podstawą do zaskarżenia stawki 50 proc. podatku dla osób osiągających roczne dochody powyżej 600 tys. zł do Trybunału Konstytucyjnego.

Osobną kwestią jest ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, która znosi liczne ograniczenia w prowadzeniu działalności i zmniejsza możliwość ingerowania w nią przez urzędników. Przedsiębiorcy wciąż nie wiedzą, jak z niej korzystać, a resort finansów broni praw fiskusa.

W takiej gmatwaninie przepisów i niejasności natury interpretacyjnej bardzo trudno płacić podatki nawet tym, którzy mają jak najlepsze chęci. A optymalizacja podatków jest praktycznie niemożliwa bez ekspertów. Dlatego redakcja „Pulsu Biznesu” z Działem Doradztwa Podatkowego Deloitte przygotowały dodatek „Podatki 2005”, w którym kompleksowo przedstawiamy zmiany w systemie podatkowym, jakie czekają nas w przyszłym roku. Materiał ten pomoże w poruszaniu się w skomplikowanym systemie i wskaże najkorzystniejsze rozwiązania.

Zapraszamy również na konferencję z cyklu Tax Academy „Podatki 2005”, na której doradcy podatkowi Deloitte omówią praktyczne aspekty zmian we wszystkich podatkach na 2005 r. Uczestnicy dowiedzą się, jak nowe przepisy wpłyną na działalność gospodarczą, jak przygotować się do nadchodzących zmian oraz — jak je wykorzystać.

Marek Metrycki, partner zarządzający Działem Doradztwa Podatkowego Deloitte

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Metrycki, Paweł Kubisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Sprawnie poruszaj się w gąszczu regulacji