Czytasz dzięki

Sprawozdanie komisji ds. PKN Orlen ma ponad 140 stron

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 26-09-2005, 19:29

Ponad 140-stronicowy raport wraz z czterema wnioskami mniejszości przygotowali posłowie z sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Raport, w którym posłowie uznali, że przed Trybunałem Stanu powinien stanąć m.in. prezydent Aleksander Kwaśniewski, został przyjęty jednogłośnie w poprzedni poniedziałek.

Ponad 140-stronicowy raport wraz z czterema wnioskami mniejszości przygotowali posłowie z sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Raport, w którym posłowie uznali, że przed Trybunałem Stanu powinien stanąć m.in. prezydent Aleksander Kwaśniewski, został przyjęty jednogłośnie w poprzedni poniedziałek.     

Komisja w swoim raporcie odpowiada na kwestie, których zbadanie zlecił posłom Sejm.

Pierwszą z nich było zatrzymanie w lutym 2002 roku przez UOP ówczesnego prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego. Komisja uznaje w raporcie, że należy dać wiarę zeznaniom Wiesława Kaczmarka, że w trakcie spotkania 7 lutego 2002 roku w gabinecie premiera Leszka Millera rozważano uniemożliwienie podpisania kontraktu między PKN Orlen a J&S poprzez zatrzymanie przez UOP Modrzejewskiego. W spotkaniu tym oprócz Millera, brali udział także ówczesna minister sprawiedliwości Barbara Piwnik, Wiesław Kaczmarek oraz ówczesny p.o. szef UOP Zbigniew Siemiątkowski.

Mimo to - jak napisali posłowie - że Piwnik, Siemiątkowski i Miller utrzymywali, że nie rozmawiano o zatrzymaniu Modrzejewskiego, rozwój dalszych wypadków każe twierdzić, że w trakcie narady podjęto taką decyzję. Posłowie uznali ponadto, że bezpodstawnie użyto organów ścigania - UOP i prokuratury - przeciwko Modrzejewskiemu do osiągnięcia zaplanowanych celów politycznych, a samo zatrzymanie było bezprawne.

Komisja pisze w swoim raporcie także, że decyzja o zatrzymaniu Modrzejewskiego zapadła poza prokuraturą, która posłużyła jedynie jako narzędzie dla realizacji celów politycznych, a koronnym dowodem na to są zeznania prokuratora Jerzego Łabudy. Zeznał on przed komisją, że 8 lutego 2002r. zadzwonił do niego dyrektor Zarządu Śledczego UOP Ryszard Bieszyński, zgłaszając pretensję, iż wobec Modrzejewskiego nie zastosowano środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania i mówiąc, że "nie takie przecież były ustalenia".

Efektem prac komisji - według posłów w niej pracujących - stało się też ukazanie "dramatycznej kondycji" organów państwa, w tym prokuratury, "zupełnie nieodpornej na naciski i manipulacje polityczne". "Wszystko to nasuwa szereg uzasadnionych wątpliwości, czy Prokuratura w obecnym kształcie organizacyjnym, strukturalnym jak i kadrowym jest w stanie wypełniać swoje ustawowe zadania w sposób zgodny ze standardami demokratycznego państwa prawa" - napisali posłowie.

W części zawierającej ocenę kontraktów PKN Orlen z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju komisja porównała równocześnie negocjowane, a następnie podpisane w odstępie jednego dnia przez PKN Orlen w grudniu 2002 roku dwie umowy sprzedaży ropy naftowej z J&S (przedłużenie umowy z 1997 roku) oraz z Petroval. Z analizy posłów wynika, że pod względem m.in. zabezpieczenia, warunków dostaw i zasad rozwiązywania umowy korzystniejsza okazała się umowa z J&S. To odmienne stanowisko od tego, co przed komisją mówił np. Zbigniew Siemiątkowski. Twierdził on, że kontrakt z J&S był niebezpieczny z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Posłowie przyznali w raporcie, że wejście na polski rynek spółki J&S; spowodowało powstanie faktycznego monopolu. Stwierdzili też, że posiadanie przez spółkę J&S; dokumentu upoważniającego ją do nieograniczonego reprezentowania Petrochemii Płock na rynku rosyjskim, dokumentu de facto "otwartego", gdyż nie precyzującego wielkości wolumenu dostaw, jej przedziału czasowego i finalnego odbiorcy spowodował w sposób nieformalny, ale faktyczny, zmonopolizowanie całej logistyki transportu ropy do Polski na rzecz firmy J&S; i był w ocenie komisji bezpośrednim powodem wyeliminowania z tego rynku dotychczasowych polskich importerów ropy, takich jak CIECH.

W raporcie komisji posłowie poświęcili też trochę miejsca mafii paliwowej i przestępstwom na tle obrotu paliwami płynnymi. Napisali, że "skala i proceder działań przestępczych związanych z branżą paliwową wskazują, że mamy tu do czynienia ze zorganizowaną przestępczością opartą na powiązaniach kapitałowo osobowych, powiązaną również z kręgami administracji rządowej i szeroko rozumianych organów ścigania. Zauważalna jest wyraźnie wyodrębniona struktura, podział ról i zadań. Wszystko to stwarza specyficzną siatkę powiązań danej grupy paliwowej".

Komisja opisała też powiązania przedstawicieli świata polityki ze spółkami paliwowymi. Przykładem takich patologicznych powiązań - zdaniem posłów - mogą być związki Józefa Oleksego z firmami JK Energy and Logistics oraz Pollex. Oleksy przez kilka miesięcy korzystał z samochodu użyczonego mu przez prywatną spółkę Pollex.

W rozdziale poświęconym nieformalnym "prowizjom" funkcjonujące w sektorze paliwowym w Polsce, posłowie napisali, że pojawienie się na polskim rynku firmy J&S, a następnie zmonopolizowanie przez tę firmę dostaw do dwóch największych rafinerii w kraju, "prawdopodobnie nie mogłoby mieć miejsca bez nieformalnych układów". Posłowie napisali też, że zebrane przez Komisję dowody uzasadniają stwierdzenie, że być może kontraktom zawieranym przez PKN ORLEN towarzyszył system nieformalnych "prowizji".

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Oceniając nadzór właścicielski skarbu państwa nad PKN Orlen, komisja doszła do wniosku, że niezbędne jest zapewnienie rozwiązań systemowych gwarantujących państwu wpływ na logistykę i zapasy strategiczne paliw.

Podsumowując materiał dotyczący oceny prawidłowości działania prokuratury i Urzędu Ochrony Państwa komisja stwierdziła, że prokuratorzy nie dokumentowali ustaleń z przełożonymi, ale też przełożeni nie odnotowywali treści poleceń, a następnie ich nie egzekwowali i nie kontrolowali realizacji. Dlatego komisja uważa, że minister sprawiedliwości powinien wyjaśnić okoliczności naruszenia zasad postępowania prokuratorów.

W raporcie komisji znalazł się także aneks przygotowany przez Romana Giertycha. Stwierdza się w nim, że "bezspornym jest fakt, iż prezydent Aleksander Kwaśniewski miał wiedzę o nieformalnych staraniach przedsiębiorstw państw obcych (Rosji) w celu przejęcia kontroli nad polskim sektorem paliwowym (PKN Orlen, Rafineria Gdańska). Miał także świadomość, że przejęcie to może się odbyć kosztem strat Skarbu Państwa".

W aneksie napisano, że prezydent mając świadomość tych okoliczności nie podjął żadnych czynności w interesie Rzeczpospolitej. "W świetle powyższego należy przyjąć, iż Aleksander Kwaśniewski naruszył uprawnienia i obowiązki przypisane temu organowi w Konstytucji RP", dlatego komisja uważa, że prezydent powinien stanąć przez Trybunałem Stanu.

Do tego stanowiska dwaj członkowie komisji Andrzej Aumiller oraz Zbigniew Witaszek złożyli zdania odrębne.

Komisja uważa ponadto, że odpowiedzialność przed TS powinien ponieść też b. premier Leszek Millera za przekroczenie swoich uprawnień poprzez wydanie polecenia przeprowadzenia, z wykorzystaniem służb publicznych, bezpodstawnego i nieuprawnionego zatrzymania Modrzejewskiego. Za przekroczenie uprawnień polegające na wykonaniu polecenia Millera przed Trybunałem odpowiadać ma także b. minister sprawiedliwości Barbara Piwnik.

Obecny minister sprawiedliwości Andrzej Kalwas miałby odpowiedzieć przed TS za niedopełnienie obowiązków poprzez wielokrotne bezpodstawne niewykonanie żądań komisji. Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz miałby odpowiadać za to, że jako szef Rady Ministrów nie dopełnił obowiązków, umożliwiając m.in. przeprowadzenie restrukturyzacji polskiego sektora naftowego "w sposób stwarzający zagrożenie przejęcia go przez podmioty państw obcych, kosztem interesów Skarbu Państwa".

B. ministra skarbu Emila Wąsacza komisja obarcza odpowiedzialnością za niedopełnienie poprzez niedostateczne i nieskuteczne sprawowanie właścicielskiego nadzoru Skarbu Państwa nad Petrochemią Płocką, (a następnie PKN Orlen) i Spółką Nafta Polska.

Posłowie napisali w raporcie, że komisja ds. PKN ORLEN była pierwszą komisją powołaną w tak rozległej i skomplikowanej tematyce gospodarczej. W czasie swej pracy napotkała na wiele utrudnień m.in. w dostępie do dokumentów. To - według posłów - powodowało znaczne utrudnienia w pracach komisji oraz braki w dokumentacji badanych kwestii.

W trakcie prac komisji wobec jej członków, a także ekspertów niejednokrotnie kierowano groźby i naciski - czytamy w raporcie. Także media - skarży się Aumiller - poprzez publikowanie pomówień oraz nierzetelnych i nieprawdziwych informacji usiłowały podważyć zaufanie do niektórych członków komisji i ekspertów.

W trakcie kilkunastu miesięcy pracy komisja odbyła 97 posiedzeń, przesłuchała 99 osób podczas 143 przesłuchań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane