Spray obiecuje dużo, bardzo dużo

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 08-06-2005, 00:00

Oferta Spraya, jeśli się powiedzie, będzie najmniejszym IPO od wrześniowej emisji Swissmedu. Małe oferty nie spotykają się ostatnio z odzewem rynku, ale warszawski dostawca telekomunikacyjny może znaleźć chętnych na swoje papiery. Szukać musi wśród inwestorów skłonnych do ryzyka i tych, którzy uwierzą w jego optymistyczne prognozy.

Spółka chce w kilka lat osiągnąć pozycję alternatywnego dostawcy usług telekomunikacyjnych w Warszawie. To bardzo ambitny cel, bo w I kwartale sprzedaż spółki wyniosła zaledwie 1,5 mln zł, a także tempo wzrostu (23 proc. rocznie) nie imponuje. Imponują natomiast prognozy na ten i przyszły rok, przewidujące odpowiednio 280- i 130-proc. skok zysku netto. U ich podstaw stoi rozwój organiczny i przejęcie sieci teleinformatycznych.

Dwie umowy w tej sprawie Spray już podpisał. Niestety, nie ma ich w prospekcie, bo zostały objęte wnioskiem o niepublikowanie. Co ciekawe, zakupy emitent określa jako „cele poboczne”. Głównym jest budowa sieci szkieletowej radiowej transmisji danych. Cel to słuszny, bo spółka z dzierżawcy łączy stanie się ich wydzierżawiającym. Budowa potrwa jednak do 2008 r., więc korzyści dla akcjonariuszy obarczone są sporym ryzykiem.

Atutem Spraya jest znajomość lokalnego rynku, potencjał rozwoju (w stolicy jest 25 tys. nowych mieszkań bez telefonu) i doświadczona kadra. Bariery wejścia na rynek są jednak małe i będą topnieć wraz z jego liberalizacją. Z drugiej strony, rynek operatorów lokalnych skazany jest na konsolidację. Jeśli Spray zdąży urosnąć zanim wchłonie go jakiś gigant, właściciele będą mieli powody do zadowolenia. Na razie jednak działalność spółki obarczona jest ryzykiem współpracy z TP. Co to oznacza, przekonali się już akcjonariusze SM Media, podobnej firmy, która przygodę z GPW rozpoczęła fatalnie.

Spray potrzebuje gotówki, bo w 2003 r. i 2004 r. przepływy z działalności operacyjnej nie przekraczały 1 mln zł. Wskaźnik płynności jest na poziomie 0,6. Doszło do tego, że szef rady nadzorczej zobowiązał się udzielić 150 tys. zł pożyczki (z 30- -proc. odsetkami!). Telekom chce zebrać co najmniej 8 mln zł. Wyceniałoby to spółkę na 20 mln zł. To atrakcyjna wycena pod warunkiem, że Spray spełni prognozy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Spray obiecuje dużo, bardzo dużo