Trudna sytuacja geopolityczna, na czele z obawami o bliski konflikt z Irakiem, słabe dane o wydajności pracy, spadek liczby nowych bezrobotnych oraz mieszane informacje o sprzedaży detalicznej – to wszystko ograniczyło aktywność inwestorów na Wall Street. Pogrążony w stagnacji rynek zakończył dzień niewielkimi spadkami indeksów, którym towarzyszył ograniczony obrót. Na zamknięciu Dow Jones spadł do poziomu z połowy października, tracąc 0,7 proc., Standard & Poor's 500 potaniał o 0,64 proc., jedynie Nasdaq obronił się przed przeceną zyskując 0,02 proc.
Departament Pracy poinformował, że wydajność pracy w czwartym kwartale spadła o 0,2 proc., wobec wzrostu o 5,1 proc. w trzecim kwartale. Poprawa wydajności wskazywana jest jako jeden z ważnych czynników trwałego ożywienia gospodarki. W skali całego roku zanotowała jednak największy wzrost od 50 lat.
Znacznie lepiej zabrzmiały dane dotyczące bezrobocia. Liczba tzw. nowych bezrobotnych spadła o prawie 3 proc. do 391 tys. Poziom poniżej 400 tys. uważany jest za ożywienie na rynku pracy, będącym jedną z podstaw optymizmu konsumentów.
Wśród spółek z indeksu Dow Jones w centrum uwagi się akcje największych amerykańskich detalistów: Home Depot i Wal-Mart, które na zamknięciu zanotowały niewielkie spadki. Wal-Mart Stores, największa sieć detaliczna na świecie podała, że styczniowa sprzedaż w sklepach otwartych co najmniej od roku wzrosła o 2,3 proc. i była równa dolnej granicy przedziału prognozowanego przez analityków. Dobre dane o styczniowej sprzedaży przedstawiły też odzieżowy Gap oraz Costco, jednak optymizm zmąciły raporty J.C. Penney, Sears, Federated i Target. Najgorzej wypadł Sears, numer 2 na rynku USA, którego sprzedaż spadła w styczniu o 8 proc., co obije się na wynikach pierwszego kwartału. Spółka straciła prawie 9 proc. Wyniki detalistów mają duże znaczenie dla koniunktury na Wall Street, gdyż obrazują nastroje amerykańskich konsumentów.
Nieco lepiej wiodło się spółkom technologicznym. Przeszło 2 proc. wzrosły papiery Nextela. Jeden z największych amerykańskich operatorów komórkowych otrzymał od Merrill Lynch prezent w postaci podniesionej rekomendacji do “neutralnie”, z wcześniejszego zalecenia “sprzedaj”. Raport poświęcony Nextelowi, połączony ze zmianami w zarządzie Ericssona ożywiły popyt na tanie spółki telekomunikacyjne.
Paweł Kubisiak