Sprzeczne rekomendacje dla Lotosu

GRA
opublikowano: 2013-03-26 16:18

Zdaniem DM PKO BP Lotos ucierpi na niskich marżach, a zdaniem BESI – dobrze je wykorzysta, bo wciąż są wysokie.

Czy perspektywy Lotosu mogą być jednocześnie obiecujące i zniechęcające? Nie, tak jak nie da się pogodzić rekomendacji BESI i Domu Maklerskiego PKO BP dla akcji paliwowej spółki.

Pierwsze z biur zmieniło rekomendację dla Lotosu ze „sprzedaj” do „kupuj”, podnosząc jednocześnie cenę docelową 19,3 zł do 56,3 zł. Tymczasem DM PKO BP podtrzymało swoje poprzednie zalecenie „sprzedaj”, a cena docelowa to 36,73 zł.
„Ze względu na ryzyko pogorszenia marż w tym roku oraz brak dodatkowych zysków w segmencie wydobywczym, oczekujemy pogorszenia wyników spółki” – napisali analitycy DM PKO BP.

„Sytuacja Lotosu jest zdecydowanie najlepsza wśród spółek rafineryjnych i gazowych z regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Dzięki wysokiej dźwigni operacyjnej i nowoczesnemu zapleczu rafineryjnemu w latach 2013-2014, Lotos powinien dobrze wykorzystać wciąż wysokie marże rafineryjne” – uważają natomiast specjaliści z BESI.

Sytuacja Lotosu podoba się im bardziej niż choćby węgierskiego MOL (którego akcjom i tak podwyższono zalecenie ze „sprzedaj” do „kupuj”), czy PKN Orlen (rekomendacja poszła w górę do neutralnie” ze „sprzedaj”).

MOL, zdaniem BESI, stanie się mniej ryzykowny dzięki pierwszym dostawom ropy z Kurdystanu (3 tys. baryłek dziennie) oraz zaksięgowanym rezerwom, a rynek doceni znaczny potencjał wzrostu.

PKN Orlen z kolei ma szanse zrównoważyć nieco gorsze wyniki w sektorze rafineryjnym przez lepsze wyniki w sektorze petrochemicznym i detalicznym.
- Generowanie wysokich przepływów gotówkowych w połączeniu z solidnym bilansem powinno w ciągu najbliższych pięciu lat pozwolić spółce na przeznaczenie na dywidendę 1,2 mld zł rocznie – napisali w uzasadnieniu analitycy BESI. [GRA]