Sprzeczne relacje tragicznych wydarzeń w Iraku

opublikowano: 2004-05-07 11:08

IAR: W Iraku zginęło dwóch dziennikarzy: Polak i Algierczyk, pracujący dla Telewizji Polskiej. Niegroźne obrażenia odniósł również polski operator, który został przewieziony do amerykańskiego szpitala w Bagdadzie. Do ataku doszło w leżącej na przedmieściach Bagdadu w miejscowości Mahmudija.

Do szpitala w Mahmudiji zostały przewiezione zwłoki zabitych dziennikarzy. Wkrótce mają zostać przetransportowane do Bagdadu i zidentyfikowane. Telewizja Polska zapowiedziała, że nie poda nazwisk ofiar do czasu oficjalnego potwierdzenia ich tożsamości. Pojawiły się sprzeczne informacje o przebiegu zdarzeń.

Według charge d'affaires polskiej ambasady w Bagdadzie, Tomasza Giełżeckiego, na drodze, którą jechał samochód Telewizji Polskiej, eskplodowała mina-pułapka. Iracki przewodnik polskiej ekipy, Assir Kamel al-Kazzaz, relacjonował natomiast w rozmowie z agencją AFP, że niezidentyfikowani napastnicy podjechali od tyłu do samochodu ekipy TVP i otworzyli do niego ogień zabijąc polskiego dziennikarza. Wtedy samochód, którym jechali dziennikarze, zatrzymał się, a iracki przewodnik wraz z polskim operatorem i algierskim dziennikarzem wysiedli. Wówczas napastnicy zawrócili i odjeżdżając ponownie otworzyli ogień, zabijając Algierczyka i raniąc w rękę polskiego operatora. Fotograf pracujący dla agencji AFP powiedział, że widział na miejscu ataku ciała dwóch ofiar