Sprzedaż akcji dopiero w 2005 r.

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2004-12-09 00:00

Zaplanowana na grudzień oferta publiczna Eurocashu została przełożona. Oficjalnie — żeby dać inwestorom czas na zastanowienie.

Koniec roku obfituje w oferty publiczne. Inwestorzy giełdowi mają w czym wybierać. I chyba zaczynają się robić wybredni. Może o tym świadczyć m.in. przesunięcie oferty przez sieć hurtowni Eurocash.

— Podjęliśmy decyzję o przesunięciu sprzedaży akcji na przyszły rok, by dać inwestorom czas na rzetelne zapoznanie się z naszą spółką i warunkami oferty. Jestem przekonany, że docenią dotychczasowy dorobek Eurocashu i jego strategię na przyszłość — mówi Luis Amaral, prezes Eurocashu.

O nowym terminie oferty publicznej spółka ma poinformować na siedem dni przed jej rozpoczęciem.

Analitycy BDM PKO BP oceniają, że przesunięcie oferty może mieć związek z dużym zaangażowaniem funduszy emerytalnych w akcje notowane już na giełdzie, w wyniku czego mają one ograniczone możliwości dokonywania nowych inwestycji. Ich zdaniem akcje Eurocashu są jednak atrakcyjną alternatywą dla walorów działającej w tej samej branży firmy Eldorado z uwagi na wysoką zdolność do generowania gotówki, niskie koszty działalności i konkurencyjną strategię działania.

— Moim zdaniem, przesunięcie sprzedaży akcji jest wynikiem niefortunnego jej terminu — w czasie oferty TVN, która przyciągnęła rzesze inwestorów indywidualnych — komentuje Wojciech Szymon Kowalski, niezależny analityk.

Wartość oferty Eurocashu była wyceniana nawet na 150 mln zł. Do sprzedaży miał trafić 35-45-proc. pakiet istniejących akcji spółki. W planach Eurocashu jest m.in. uruchomienie w ciągu dwóch lat 17 nowych hurtowni dyskontowych, przejęcia lokalnych hurtowników oraz dalszy rozwój sieci franczyzowej sklepów „abc”.