— Nasz wewnętrzny wskaźnik nastrojów pracodawców, czyli liczba zamieszczanych przez nich ogłoszeń rekrutacyjnych, pokazuje, że nie stracili dobrych nastrojów. Pytanie brzmi, czy wciąż niepewna sytuacja na Wschodzie nie przełoży się w kolejnym kwartale na większą ostrożność w rekrutacjach — mówi Przemysław Gacek, prezes Grupy Pracuj.
Najwięcej ofert zatrudnienia w trzecim kwartale pochodziło z branż handel i sprzedaż oraz bankowość, finanse, ubezpieczenia. Na trzecim miejscu uplasowała się telekomunikacja i zaawansowane technologie.
— W stosunku do drugiego kwartału znacznie wzrosło zapotrzebowanie na handlowców związanych z motoryzacją — o 15 proc. Może to świadczyć o tym, że Polacy odczuwają koniec kryzysu i są gotowi na większe wydatki, w tym zakup samochodu.Potwierdzają to dane Centralnej Ewidencji Pojazdów, która odnotowała kilkunastoprocentowy wzrost rejestracji nowych aut rok do roku — informuje Przemysław Gacek.
W finansach najwięcej propozycji pracy dotyczy analityków i księgowych. Stale rośnie też zapotrzebowanie na analityków ryzyka w bankowości i specjalistów od kontrolingu. Tradycyjnie w ofertach mogli przebierać informatycy. Ale ponad połowa ofert była przeznaczona dla programistów, a o 25 proc. wzrosła liczba propozycji dla architektów IT.
— Duży wzrost zapotrzebowania i wysokie wymagania stawiane architektom IT sprawiają, że jest to jeden z najlepiej opłacanych zawodów wśród informatyków — dodaje Przemysław Gacek.
Na brak oferty pracy nie powinny też narzekać osoby odpowiedzialne za HR — przybyło ich o 12 proc. Prawie 15 proc. więcej było propozycji dla specjalistów od rekrutacji i employer brandingu. W produkcji z kolei najczęściej szukano specjalistów odpowiedzialnych m.in. za optymalizację produkcji.