Firma badawcza Capital Economics przewiduje jednak, że do końca roku ceny niektórych metali znacznie wzrosną, w tym srebra nawet o 40 proc.
W niedzielę, Ludowy Bank Chin zwiększył środki luzowania polityki monetarnej w związku z gorszym od oczekiwanego spowolnieniem gospodarczym – dokonał trzeciej w ciągu sześciu miesięcy obniżki stóp. Bank centralny zredukował roczną stopę pożyczkową o 25 punktów bazowych do 5,1 proc. oraz obniżył roczną stopę depozytową o tą samą wartość do 2,25 proc. Decyzja podyktowana była chęcią wsparcia słabnącego wzrostu gospodarczego, który zmaga się z rosnącym długiem samorządowym i załamaniem na rynku nieruchomości.
Ekonomiści Capital Economics utrzymują jednak pozytywną prognozę dla Chin i USD – dwóch największych konsumentów surowców. Firma wskazała również, że import złota, srebra, platyny i palladu przez Chiny rośnie.
Simona Gambarini ekonomista Capital Economics specjalizujący się w surowcach, oczekuje w drugiej połowie roku odbicia popytu na srebro. Jego zdaniem na koniec roku może kosztować już 23 USD za uncję, czyli o jakieś 40 proc. więcej niż obecnie na Comex.



Tegoroczne maksimum ceny srebra to nieco ponad 18 USD za uncję.
Źródło: Bloomberg
