Bieżący rok może być ciekawszy pod względem liczby fuzji i przejęć niż poprzedni — wynika z badania przeprowadzonego przez firmę doradczą Blackpartners w grudniu 2012 r. na próbie 832 małych firmach i 249 średnich.
Średnia wielkość transakcji co prawda pozostanie niska, ale będzie wyższa niż rok temu o kilka procent. To zasługa średnich firm, które zaczynają postrzegać przejęcia jako szansę na swój rozwój, a nie tylko rozwiązanie zarezerwowane dla dużych spółek. Oprócz firm, które chcą przejmować (12 proc. ankietowanych średnich przedsiębiorstw) rośnie liczba właścicieli średnich spółek, które będą sprzedawać część albo całość udziałów.
— Spora część zdrowych firm chce wykorzystać zebraną gotówkę lub zdolność kredytową na zakupy właśnie teraz, gdy wyceny nadal są względnie niskie — tłumaczy Mikołaj Lipiński, partner w Blackpartners odpowiedzialny za pion M&A.
Jego zdaniem firmy zainteresowane M&A można podzielić na trzy grupy — te, które mają pieniądze na realizację przejęć na dobrych warunkach, firmy poszukujące finansowania typu private equity na rozwój działalności, oraz właściciele, którzy chcą sprzedać całość biznesu ze względu na brak możliwości sukcesji.
W ciągu ostatnich dwóch lat najbardziej aktywna staje się ostatnia z wymienionych grup. Najmniej zainteresowane transakcjami kapitałowymi są małe firmy. One nadal postrzegają takie transakcje jak zło konieczne, niewiele przy tym o nich wiedząc.
— Chociaż proporcje powoli się zmieniają, to nadal wśród małych firm panuje przekonanie,że inwestor przyjdzie, żeby przejąć cały nasz biznes — zauważa Mikołaj Lipiński.
Jednak aż 43 proc. takich przedsiębiorstw nic albo prawie nic nie wie o funduszach typu venture capital/private equity (VC/PE), a tylko 5 proc. rozważa pozyskanie inwestora, ale kwota transakcji w 85 proc. nie przekroczy w takim przypadku 5 mln zł. Według Anny Jasik, w Blackpartners odpowiedzialnej za pion strategii, brak zainteresowania małych firm funduszami i negatywne nastawienie wynikają z braku jasno skonstruowanej strategii rozwoju biznesu oraz niskiej edukacji w zakresie funduszy kapitałowych.
— Właściciele albo nie wiedzą nic o funduszach, albo bardzo boją się utraty majątku życia. I to pomimo że aż 73 proc. małych spółek ma problem z dostępem do finansowania. Większą świadomość widzimy wśród właścicieli start-upów, zwłaszcza technologicznych — tłumaczy Anna Jasik.