Afera Rywina zablokowała inwestycje Eurozetu. Spółka nie porzuciła jednak marzeń o własnej telewizji czy zakupach za granicą.
Ubiegłoroczna zapowiedź Eurozetu o przeznaczeniu 20-40 mln zł na inwestycje w rozwój działalności na razie nie została zrealizowana. Właściciel Radia Zet i Radiostacji twierdzi, że decyzje zostały zablokowane przez aferę Rywina.
— Żaden z szefów mediów nie wie dziś, w jakiej rzeczywistości prawnej będzie istnieć za chwilę. Rozgrywki polityczne nie istniejącej grupy trzymającej władzę budzą niepokój w Polsce, a za granicą przerażenie. Media w Polsce potrzebują klarownych przepisów prawnych. Eurozet jest stabilną finansowo spółką, mającą środki na rozszerzenie działalności — mówi Monika Bednarek, prezes Eurozetu.
Telewizja w tle
Eurozet nie rozstał się z pomysłem posiadania własnej telewizji. Spółka rozważa zainwestowanie w kanały tematyczne, bo telewizja naziemna, jak twierdzi Monika Bednarek, to całkiem inna skala zaangażowania kapitałowego.
— Jeśli na rynku kanałów tematycznych pojawiłaby się interesująca oferta, to nie wykluczam naszego zainteresowania. Obecnie jednak podstawowym kierunkiem działania jest radio. Na tym rynku chcemy być graczem numerem jeden — zapewnia szefowa Eurozetu.
Niewiele do osiągnięcia tego celu brakuje. Zasięg dzienny Radia Zet w grupie docelowej powyżej 15 lat jest dzisiaj zaledwie o 1,7 proc. (28,5 proc.) niższy od zasięgu RMF FM (30,2 proc.). W ciągu ostatniego roku radio zdobyło milion nowych słuchaczy. Eurozet chce też powiększać zasięg adresowanej do młodzieży Radiostacji.
Zagranica w planach
W Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji czeka na rozpatrzenie pięć wniosków o nowe częstotliwości: w Łodzi, Katowicach, Opolu i Zielonej Górze.
— Radiostacja będzie jednorodną siecią bez rozszczepień lokalnych. Chcemy, by była radiem młodzieżowym XXI wieku. Od ubiegłego roku udało się nam o 100 proc. zwiększyć jej udziały w rynku — ocenia Monika Bednarek.
Niewykluczone, że Eurozet zainwestuje w kolejną rozgłośnię za granicą. Już od kilku lat spółka jest udziałowcem węgierskiego Radio 1. O planach inwestycyjnych na terenie Europy Środkowej i Wschodniej poinformował niedawno główny udziałowiec Eurozetu, europejski koncern radiowy Lagardere Active Radio International (40 proc.).
— Posiadanie rozgłośni na Węgrzech traktujemy bardziej jako nasze aktywa niż działalność operacyjną. W Polsce do zrealizowania zostało jeszcze kilka pomysłów na radio, które na świecie odnoszą sukces. Jeśli będziemy mieli możliwości prawne, na pewno je zrealizujemy — przyznaje Monika Bednarek.
Atak na konkurencję
Ubiegły rok Eurozet zakończył zyskiem konsolidowanym 2,5 mln zł netto wobec 9,5 mln zł straty rok wcześniej. Przychody sięgnęły 121 mln zł. Zdaniem Moniki Bednarek, rynek reklamy radiowej w Polsce wzrośnie w tym roku nie więcej niż 3 proc. Byłby większy, gdyby na podwyżki cen reklam zdecydowała się telewizja publiczna.